Kasia to montażysta kompletny – w którym pasja łączy się z wiedzą i profesjonalizmem. Absolwentka szkoły humanistycznej, artystycznej i aktualna studentka Warszawskiej Szkoły Filmowej opowie dzisiaj o swoich początkach, rozwoju i spostrzeżeniach podczas pracy jako montażysta wideo.

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z montowaniem?

 

 

Zawsze interesowałam się kręceniem filmów i montażem. Realizowałam jakieś krótkie klipy, love story itp. Na początku montaż był dla mnie pewnego rodzaju atrakcją. Bawiło mnie to że poprzez zmiany muzyki, ujęć można przekształcić zwykły ruch uliczny w ciekawy teledysk. Później zaczęłam rozumieć, że dzięki montażowi moja fantazja może znaleźć ujście, ciekawą drogę. Dzisiaj patrze na to w trochę inny sposób. W tej chwili montaż jest dla mnie jak płótno dla malarza, zwykły człowiek widzi tylko białą kartkę a artysta już wyobraża sobie na niej morze i ptaki. Podobnie jest z montażem. Ludzie zauważają przykładowe ujęcie człowieka na ulicy a ja dostrzegam możliwość współgrania akcji z muzyką, innymi kątami kamery itp.

 

 Czy montażysta jest osobą decyzyjną?

 

Oczywiście! To ja przekazuje ludziom treść, którą mają obejrzeć. Zawsze powtarzam, że montażysta jest tym człowiekiem, który ze złej aktorki potrafi zrobić dobrą ponieważ dobierze ujęcie, w których prezentuje się korzystnie i odwrotnie – może z bardzo dobrej aktorki zrobić przeciętną ukazując chwile jak się zastanawia lub ma problemy z tekstem.

 

 

 Kto zatem jest najważniejszy w produkcji filmowej?

 

Reżyser, bez niego nie powstałoby dzieło i montażysta nie miałby co robić. Uważam jednak że rola postprodukcji jest ogromna. Idealnym przykładem tej teorii jest film pt. “Baby Driver”. W tej amerykańskiej produkcji nie dostrzeżemy niespotykanych dotąd wątków scenariuszowych. Montażysta potrafił jednak zmontować akcję w tempo w taki sposób że poczucie napięcia towarzyszyło mi przez większość filmu.

 

Reklama a film?

 

 

To zupełnie inny system pracy. Film to kreacja. Masz dużo więcej plików, musisz je uporządkować i tak jak już wcześniej podkreślałam masz wpływ na ostateczny kształt dzieła. W reklamie realizuje się tylko założenia scenariuszowe i storyboardowe.

Ja osobiście nie zajmuje się filmami i reklamami, wolę trailery i teledyski.

 

Czemu akurat wybrałaś te dwa gatunki?

 

 

Lubię montaż szybki i rytmiczny a praca nad trailerami właśnie tego wymaga. Dostajesz gotowy film, wybierasz najciekawsze ujęcia ale jednocześnie nie możesz zdradzić fabuły. Aby trailer był dobry –

musisz grać na emocjach widzów – jest to zadanie najtrudniejsze ale jednoczesnie najbardziej satysfakcjonujące.

Teledyski natomiast są piękne. Niektóre z nich są zrealizowane w taki sposób, że słuchasz piosenki po raz kolejny tylko po to żeby zobaczyć wizualną treść klipu.

Czy Trailer jest ważnym elementem kina?

 

 

Czasami wydaje mi się, że jednym z najważniejszych. Widz płaci za bilet na jeden film a Ty musisz zachęcić go aby obejrzał kolejny – to trudne zadanie.

Czym aktualnie się zajmujesz?

 

 

Pracuję w StudioBlu. Zajmuje się montażem, authoringiem i pokrewnymi zadaniami. Niedługo przejmuję pracę nad kilkoma kanałami na YouTube

 

 

 

 

Jakie masz plany na przyszłość?

 

 

Montaż trailerów – to zdecydowanie praca, w której chce się rozwijać.

 

W takim razie trzymamy kciuki i życzymy powodzenia w dalszym rozwoju kariery zawodowej!