Krystian to absolwent Warszawskiej Szkoły Filmowej oraz New York Film Academy. Na co dzień zajmuje się tworzeniem filmów dokumentalnych o szeroko pojętym e-sporcie, oraz robieniem zdjęć w technologii 360.

W dzisiejszym artykule opowie o tajnikach przygotowań do zdjęć sferycznych oraz o różnicach w produkowaniu filmów polskich i amerykańskich.

 

W jaki sposób przygotowujesz się do tworzenia zdjęć sferycznych? Czy praca przy tego typu produkcjach wygląda inaczej niż w przypadku “zwykłej” kamery?

Przy przygotowywaniu się do zdjęć 360 należy zawsze pamiętać, że kadr nie jest jasno określony. Oznacza to, że jeśli chcemy sfotografować,  np. wschód słońca, to musimy znaleźć idealne miejsce, ustawić kamerę na statywie (najlepiej na statywie typu monopod) oraz odejść 50-100 m dalej i udawać przypadkowego przechodnia. Najciekawsze są filmy typu timelapse, ponieważ ukazują prawdziwe piękno danej chwili lub miasta. W każdym momencie widz może “odwrócić się” i zobaczyć co w danej chwili dzieje się za jego plecami.

Na jakiej zasadzie działa kamera 360?

Do wyboru mamy kamery wyposażone w jeden lub kilka obiektywów. Kamery z jedną soczewką nagrywają obraz w postaci sferycznej (okrągłej), który jest następnie „spłaszczany” do postaci umożliwiającej obrót. Kamery z większa ilością obiektywów nagrywają po kilka ścieżek obrazów, a następnie łączą je ze soba, by dać możliwość obrotu dookoła. Kamery z kilkoma obiektywami i matrycami mogą dać nam lepszą jakość obrazu. Jednoczesnie wymusza to wzrost gabarytów urządzenia.

Ja korzystam z kamery, która jest wyposażona w dwa obiektywy. Nagrywa ona obraz w jakości 4k, co w zupełności wystarcza do tworzenia treści wykorzystywanych w produkcjach deweloperskich, backstage’owych itp.

W chwili obecnej  program do obróbki zdjęć photoshop, umożliwia nawet pracowanie na zdjęciach sferycznych co w znaczny sposób ułatwia przygotowywanie finalnych wersji materiału.

Jest jednak jedna kwestia, która dla wielu może okazać się problematyczna. Tworząc film sferyczny należy pamiętać, że nie ma możliwości połączenia go z nagraniem 2D.

Gdzie wykorzystywane są kamery 360?

Przyglądając się branży filmowej stwierdzam, że kamery sferyczne są idealnym rozwiązaniem do tworzenia niezwykle ciekawych materiałów making of. Prosta obsługa tego typu kamer sprawia, że praktycznie bez ponoszenia dużych kosztów obsługi możemy przenieść potencjalnego widza w sam środek ekipy filmowej. Dzięki takiej realizacji, widzimy tak naprawdę wszystko, obraz zza kamery, plan zdjęciowy, backstage itd. Idealnym przykładem takiej realizacji jest making of z filmu “The Greatest Showman”.

 

Kamery 360 są również wykorzystywane na dużych festiwalach i koncertach. Po założeniu okularów VR możemy przenieść się z 30 rzędu, pod samą scenę lub nawet latać nad publicznością dzięki kamerom zamontowanych na kranach.

Dodatkowym zastosowaniem są transmisje z eventów, które możesz oglądać na Youtube i “siedzieć” pośród innych uczestników konferencji.

Skąd pojawił się u Ciebie pomysł na podążanie drogą urządzeń sferycznych?

Było to zainteresowanie nową technologią. Od zawsze interesowałem się nowościami ze świata filmu, fotografii i stwierdziłem, że nagrywanie w 360 jest bardzo dobrym kierunkiem rozwoju. Na początku testowałem sprzęt znajomych a później zdecydowałem się na zakup własnej kamery. Kamerka jest zawsze ze mną w plecaku i pozwala na utrwalenie wspomnień w zupełnie inny, lepszy sposób.

Ile kosztuje taka “sferyczna zabawka”?

Oczywiście wszystko zależy od rodzaju kamery. Moja kosztowała 1300-1400 zł, także stosunkowo niedużo jak na zupełnie nową technologię. Możemy jednak zakupić narzędzia dużo droższe jak np. GoPro, która technologicznie nie jest o wiele lepsza ale jej cena kształtuje się na poziomie około 3000 zł.

Kamery sferyczne są dostępne na rynku już od kilku lat a jednak nie zauważyłem aby ich popularność lawinowo wzrastała, wiem również, że niektóre koncerny wycofują się z produkcji tych kamer. Dlaczego tak się dzieje?

Niektóre firmy rzeczywiście mogą wycofywać z tego rynku, ale nie uważam, żeby był to powód do obaw.

Wydaje mi się, że zeszły rok był bardzo korzystny dla kamer sferycznych, ponieważ pojawiło się bardzo dużo nowych urządzeń. W tym min. kamera Samsung, która moim zdaniem prezentuje bardzo dobry poziom.

W Polsce narzędzia te nie są jeszcze popularne ponieważ ludzie nie za bardzo wiedzą w jaki sposób wykorzystać ich potencjał. Wymyślenie ciekawego projektu  sferycznego wymaga o wiele większego zaangażowania ponieważ wzrokiem widz obejmuje cały plan a nie tylko wybrany kadr. Problelem może być również cena okularów VR. Dobre urządzenia są dosyć drogie i pracują tylko z flagowymi smartphoneami co zmusza nas do wydania około 3500 zł za zestaw do wyświetlania treści sferycznych w pełnej okazałości. W krajach zachodnich technologia 360 rozwija się w dobrym kierunku i możemy napotkać ją przy wielu produkcjach.

Jak zatem wygląda produkcja filmu w USA i czym różni się od naszych filmów?

Największą różnicę można zauważyć na etapie planowania produkcji. W USA wszystko jest niesamowicie dopracowane. Nie można wyjść na miasto i zacząć nagrywać filmu, etiudy itp. Aby rozpocząć nagrywanie należy zgłosić chęć realizacji projektu do specjalnego organu a następnie uiścić opłatę. Dla studentów jest ona znikoma  (ok. 25$) ale duże produkcje oddają naprawdę duże pieniądze za możliwośc nagrywania scen w danym mieście. Najwyższe stawki zaobserwujemy w Los Angeles i Nowym Jorku. Są to również dwa miasta, w których nie otrzymasz ulgi podatkowej co sprawia, że filmowcy powoli zaczynają poszukiwać innych miejsc do realizacji filmów.

W Polsce bardzo rzadko korzystamy z technologii która jest na wyciągnięcie ręki. Tworzymy kalendarzówki w Excelu a w USA wszyscy ułatwiają sobie pracę pracując na dedykowanych programach filmowych takich jak min. Movie Magic.

Dlaczego w Stanach budżety filmowe są tak duże a filmu mimo to zarabiają a w Polsce wciąż powtarza się że rynek filmowy jest niedochodowy?

W Stanach wytwórnia produkuje BlockBuster, który zarabia bardzo duże pieniądze i ten jeden film pokrywa koszty pozostałych pięciu filmów, które mogły okazać się niedochodowe. Oczywiście Amerykanie rozbudowali bardzo mocno również system sprzedaży gadżetów filmowych, ubrań itp. co generuje dodatkowe przychody. 25 % pieniędzy wpływających do producenta pochodzi ze źródeł pośrednich czyli niekoniecznie związanych z produkcją filmową.

Czy jako osoba, która zdobywała doświadczenie w sercu świata filmowego, uważasz że castingi online są dobrym rozwiązaniem?

W Polsce Vendo jest  jedyną tego typu platformą ale w USA istnieje podobny płatny portal  “Backstage”. W Hollywood praktycznie każda produkcja pracuje w systemie castingów online, ponieważ ogranicza to czas zarówno strony, która organizuje casting jak i aktora czy epizodysty. Proces selekcji w Ameryce wygląda następująco – najpierw organizuje się preselekcję online (na podobnej zasadzie jak w przypadku Vendo), następnie zaprasza się wąskie grono osób na recall, który umożliwia kontakt “twarzą w twarz” z potencjalnym aktorem

Uważam, że świat będzie zmierzał w kierunku selekcji internetowych dlatego bardzo się cieszę, że w Polsce mamy platformę, która wpisuje się w standardy największych graczy na filmowym rynku.

 

Jeśli chcesz być częścią filmowej społeczności kliknij TUTAJ i dołącz do osób, które biorą udział w castingach online i występują w TV!