Piotr Czaykowski w modelingu funkcjonuje od wielu lat. Podczas swojej kariery pracował z najlepszymi światowymi markami takimi jak min.  Giorgio Armani, Dolce & Gabbana i Tod’s. Po ponad 8 latach kariery międzynarodowej wrócił do Polski i otworzył agencję modelingową nowej generacji. Widzowie pokochali go za udział w programie Azja Express, w którym partnerował znanemu choreografowi Michałowi Pirógowi.

W dzisiejszym artykule Piotr opowie o świecie modelingu, kulisach programu Azja Express oraz o nowych projektach społecznych, których efekty ujrzymy już wkrótce!

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z modelingiem?

To był zupełny przypadek. Mój kolega realizował projekt graficzny dla jednej z agencji modelingowych, wybrałem się razem z nim do biura stricte towarzysko a okazało się, że wzbudziłem zainteresowanie agentów pracujących przy sesjach zdjęciowych i projektach komercyjnych. Tydzień później otrzymałem pierwszą propozycję pracy (była to reklama telewizyjna). Po zakończonych studiach, wyjechałem na zagraniczny kontrakt gdzie przez osiem lat pracowałem dla najlepszych marek na świecie.

 

Czy modeling zmienił się na przestrzeni ostatnich lat?

Ta branża ewoluuje nieustannie. Pamiętam, że jak pierwszy raz przyjechałem do Mediolanu to najwięcej zleceń otrzymywali dobrze zbudowani mężczyźni o klasycznej urodzie, później “ideałem” stali się hipsterzy, a w tej chwili na okładkach zobaczymy bardzo młodych i szczupłych chłopców o charakterystycznej urodzie. Zmieniły się również nakłady finansowe, nie doświadczymy już kilkumilionowych budżetów, jak to miało miejsce w latach 80.

 

Zrealizowałeś wiele projektów, czy masz swoje ulubione zlecenie?

Mam klientów, z którymi kocham pracować. Moim numerem jeden jest zdecydowanie Brunello Cucinelli. Uwielbiam pracować dla tej marki nie tylko ze względu na jakość produktów, która jest fenomenalna ale przede wszystkim, ze względu na atmosferę jaka tam panuje. Pan Brunello jest pierwszym człowiekiem, który zaczął farbować kaszmir, zbudował międzynarodową firmę rozpoczynając w garażu, a pomimo wielkiego sukcesu nigdy nie zapomina o swoich pracownikach, traktuje ich z szacunkiem, troską i dba o balans pomiędzy życiem prywatnym i zawodowym. Imperium modowe Brunella Cucinelliego zostało zbudowane w oparciu o “kręgosłup moralny”, co sprawia, że praca w tej firmie sprawia naprawdę wiele radości.

 

Czy nigdy nie miałeś dosyć fałszu, który funkcjonuje w świecie modelingu?

Moda przepełniona jest zawiścią i seksem ale nigdy nie myślałem o rezygnacji. Oczywiście wraz z wiekiem zmieniają się priorytety. Ja stałem się osobą bardziej princypialną, dla której ważniejszy jest stosunek marki do człowieka niż pieniądza. Stałem się również bardziej asertywny w rozpatrywaniu zleceń, które otrzymuję.
Modeling daje nieograniczone możliwości podróżowania po świecie i poznawania nowych, bardzo ciekawych ludzi.

Półtora roku temu przestało mi to jednak wystarczać dlatego zdecydowałem skierować moje dotychczasowe zajęcia na boczny tor i oddałem się zupełnie nowym zadaniom takim jak min. agencja Chili Models, którą współtworzę.

 

Zmieniłeś swoje życie o 180 stopni, zacząłeś również występować w telewizji… Jak wspominasz program Azja Express?

Azja Express to niesamowita przygoda, której nie da się powtórzyć. W programie wróciłem do wspomnień z dzieciństwa, kiedy razem z moimi przyjaciółmi graliśmy w podchody. Wszystkie skomplikowane zasady, których trzeba było przestrzegać były dla wielu bardzo denerwujące, a mi dawały dreszczyk emocji. Każde nowe zadanie było dla mnie wyzwaniem i powodowało uśmiech na mojej twarzy.

Oczywiście byłem niewyspany, głodny i spragniony ale gdybym mógł wykasować ten wyjazd z pamięci to spakowałbym się ponownie i wziął udział w programie bez wahania raz jeszcze.

 

Jak program wygląda od “kuchni”, czy naprawdę podróżujecie bez wsparcia?

Tak, to co dzieje się na ekranie, rzeczywiście przeżywamy w Azji. Oczywiście materiał jest poddany selekcji, ponieważ kamera towarzyszy nam praktycznie w każdej chwili co oznacza, że montażyści mają do przejrzenia blisko 1000 godzin nagrań.

 

Źródło: Jastrząb Post

Niedawno uruchomiłeś pierwszy casting na Vendo… Jak postrzegasz selekcje online w świecie modelingu, reklamy i filmu?

Jest to świetne rozwiązanie, żałuje że kiedy ja funkcjonowałem jako aktywny model, to nie miałem możliwości odbywania castingów poprzez taką platformę. Pomimo moich licznych podróży nigdzie nie spotkałem się z podobną aplikacją. Ciesze się, iż taki pomysł powstał, i że dobrze funkcjonuje ponieważ dla każdej osoby, która chce wystąpić w TV czy otrzymać kontrakt modelingowy jest to niesamowita oszczędność czasu i energii. Często przy projektach komercyjnych stawka za rolę jest wysoka co sprawia, że na castingu stacjonarnym pojawia się wiele osób, nawet takie, które zupełnie nie pasują do briefu – znacznie wydłuża to czas oczekiwania na swoją kolej, co w efekcie powoduje, iż po wejściu do studia jesteśmy pozbawieni świeżości.  Na Vendo możemy zaprezentować się w dowolnym dla siebie terminie.

 

Wspomniałeś jakiś czas temu, że popularność sprawia iż ludzie zaczynają Cię słychać, respektować a co za tym idzie możesz przekazywać światu nowe idee. O jakich wartościach chcesz informować społeczeństwo?

Nie postrzegam siebie w kategorii “gwiazdy” ale zauważyłem, że dzięki moim udziale w programie, ludzie z którymi miałem wcześniej kontakt, nagle zaczęli mnie słuchać a przede wszystkim zaczęli mnie słyszeć.

Jestem człowiekiem, który nie opiera swojego życia na planach, raczej wszystko jest naturalnym impulsem, który muszę poczuć wewnątrz siebie.

Na chwilę obecną pracuję nad kampanią społeczną uświadamiającą o profilaktyce HIV/ AIDS. Uważam, że temat jest niezwykle ważny, a w Polsce niestety spychany na bocznicę.

Jakich rad udzieliłbyś osobie, która stawia pierwsze kroki w modelingu?

Myślę, że nie ma jednej drogi do sukcesu ale trzy punkty, które ja uswiadomiłem sobie podczas mojej kariery to:

1. Asertywność – często mniej znaczy więcej. Nie bój się odmawiać rzeczy niezgodnych z Twoimi poglądami.

2. Pamiętaj, że to agencja pracuje dla Ciebie, a nie Ty dla agencji.

3. Rozsądnie wybieraj zlecenia, konsultuj się ze swoim agentem. Czasem jedno złe zlecenie może przekreślić drogę do sukcesu.