Andrzej Bieganowski to były oficer lotnictwa, po zakończeniu kariery zawodowej spróbował swoich sił w branży wideo. Od dwóch lat regularnie gra w  projektach komercyjnych oraz uczestniczy w sesjach stockowych. Jego historia pokazuje, że rynek reklamowy nie ma granic wiekowych i jest idealnym miejscem na zarobienie dodatkowych pieniędzy!

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z występowaniem w Tv? Skąd pomysł na inwestowanie swojego czasu w tej branży?

Wszystko zaczęło się ponad pięć lat temu, kiedy przeszedłem na emeryturę. Jako osoba pracująca byłem bardzo aktywny i nie wyobrażałem sobie zrezygnowania z mojego dotychczasowego trybu życia na rzecz dwunastogodzinnych seansów telewizyjnych.

Pewnego dnia natrafiłem na informację, iż poszukiwani są statyści do serialu paradokumentalnego realizowanego dla telewizji Polsat. Fabuła nie za bardzo mi się podobała ale stwierdziłem, że sam udział w planie filmowym może być ciekawym doświadczeniem. Nie myliłem się, na planie poznałem grupę bardzo ciekawych osób, które powiedziały mi w jaki sposób można rozpocząć swoją przygodę ze statystowaniem i rolami epizodystycznymi. Kilka lat temu rynek castingów online nie był jeszcze rozwinięty, dlatego musiałem pojechać osobiście do kilku agencji, zostawić swoje zdjęcia, chodziłem na castingi wewnętrzne i zewnętrzne oraz oczekiwałem na pierwsze propozycje.

Zaczynałem jako statysta, czasami udało mi się zrealizować role epizodystyczne ale było to rzadkością.

Czy długo trwał okres „statystowania”?

Około dwóch lat, później wykonywanie tej pracy przestało być dla mnie interesujące i stwierdziłem, że należy iść do przodu. Zainwestowałem w dobre zdjęcia do portfolio, zacząłem chodzić na castingi do reklam. Dzięki dobremu portfolio udało mi się zrealizować już kilkanaście sesji modowych, co przełożyło się na coraz większe powodzenie podczas castingów reklamowych. 3 role zgarnąłem za pośrednictwem aplikacji Vendo, czyli z castingiem online, bez wychodzenia z domu.

Wiem, że z technologią jesteś za pan brat…

Staram się, na vendo.tv jestem praktycznie od samego początku i bardzo się cieszę, że ten startup rozwija się z dnia na dzień. Dzięki platformie zrealizowałem już trzy zlecenia co uważam za bardzo dobry wynik jak na tak krótki czas. Ostatnio zauważyłem, że można u Was odbywać również castingi do reklam zagranicznych co jest wielkim plusem! Prawda jest taka, że w dzisiejszych czasach większość naszych codziennych spraw przenosi się w sferę internetową. najlepszym przykładem są liczne produkcje YouTube, w których występuje. Jeszcze kilka lat temu nikt nie pomyślałby, że tradycyjne programy telewizyjne mogą zostać zastąpione przez treści internetowe… a dzisiaj występuje w kanałach, których oglądalność (łącznie) liczy około 600 000 osób – to tyle ile jedna z większych polskich stacji telewizyjnych.

Prowadzę również swój kanał YouTube  dzidekdziadek który tematycznie nawiązuje do podróży, kuchni i ciekawostek z backstage produkcji internetowych.

Masz spore doświadczenie zarówno reklamowe, serialowe jak i telewizyjne – czy masz jakiś projekt, który szczególnie miło wspominasz?

Tak! Brałem udział w programie „Mamy CIę” realizowanym dla telewizji TVN, w którym „wkręcałem” moją ulubioną aktorkę Barbarę Kurdej – Szatan. Byłem tam dowódcą jednostki, a przed momentem wybuchu dałem jej nawet swój kask 🙂  W drugim odcinku wkręcałem Artura Chamskiego, grałem tam kierownika restauracji chińskiej. Oba odcinki wspominam naprawdę bardzo miło ponieważ były dla mnie dużym doświadczeniem. Programy „na żywo” wymagają szybkiego reagowania na zastaną sytuację i są realizowane tylko z pewnym zarysem scenariuszowym co sprawia że pełen przebieg akcji zależy od zachowania aktora.

Masz bardzo szerokie spectrum pracy, ponieważ przeszedłeś przez praktycznie wszystkie etapy pracy w reklamie. Jak wyglądają zadania na poszczególnych szczeblach?

  1. Statysta – jest to praca dość uciążliwa i nudna, która polega głównie na tworzeniu tła do filmu. Czasami wykonuje się pracę cały dzień a stawka za 12 godzin wynosi 60-80 zł.
  2. Epizody w reklamach- tutaj mówimy już o pracy bardziej zaawansowanej (trzeba odgrywać emocje, mówić lub wykonywać pewne aktywności fizyczne) i jest to praca dużo lepiej płatna (stawki od kilkuset do kilku tysięcy złotych).
  3. Główne role w reklamach – trzeba nauczyć się tekstu lub opanować do perfekcji kwestie związane z mimiką twarzy ponieważ głównie na tej płaszczyźnie kreuje się przekaz do widza. Zarobki kształtują się na poziomie kilku tysięcy złotych za dzień zdjęciowy.
  4. Sesje zdjęciowe – jest to dość ciężka praca (ale w miłym zespole) ponieważ tak naprawdę pracujemy 6-8 godzin bez przerwy. Nawet podczas przedstawiania światła, fotograf stara się uchwycić nas na zdjęciu także permanentny uśmiech jest wymagany!

Co powiedziałbyś osobą, które wstydzą się lub obawiają reakcji innych na ich filmik?

Kochani, próbujcie! W dzisiejszych czasach naprawdę mamy ogrom możliwości związanych z materiałami wideo. Wstydzicie się opublikować swój filmik? To nagrajcie go i najpierw pokażcie znajomym. Jeśli uznacie, że jest już wystarczająco dobry to wtedy go publikujcie. Pamiętajcie jednak, że im szybciej to zrobicie tym lepiej dla Was bo filmik wizytówka (nagrany w poziomie) jest najlepszą przepustką do świata reklamy i filmu!