Jacek Alichniewicz to przedsiębiorca z Bydgoszczy, który od kilku lat wystepuje w reklamach, filmach i serialach. Jak sam stwierdził, gra na planie to świetna zabawa, która jest dostępna dla każdego!

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z aktorstwem?

Moje pierwsze kroki stawiałem w Warszawie. To właśnie tam zapisałem się do agencji aktorskiej i odbyłem swoje pierwsze castingi. Pamiętam, że w ramach pre-castingu otrzymałem scenariusz e-mailem, który miałem odegrać przed kamerą. Zadanie polegało na tym aby zaprezentować kłótnię z Panią reżyser.

Miałeś tremę przed nagraniem filmiku?

Podczas nagrywania pierwszego filmiku rzeczywiście pojawił się lekki stres, jednak z każdym kolejnym castingiem zdenerwowanie znikało i dzisiaj traktuję już nagrania jako zabawę.

Czy pamiętasz swoje pierwsze zlecenie?

Oczywiście! Miałem wtedy 46 lat, a swoją przygodę przed kamerą rozpocząłem od serialu “Gliniarze” gdzie wcieliłem się w rolę Dyrektora Domu Dziecka. Nie ukrywam, że widok planu filmowego “od kuchni” zrobił na mnie ogromne wrażenie. Podczas prób czułem na sobie wzrok blisko 100 osób co nie pozwalało mi na rozluźnienie ale już po kilku tzw. dublach oswoiłem się z atmosferą zdjęć i tak bardzo ją pokochałem, że występowanie w reklamach, serialach i teledyskach stało się moim hobby.

Skoro wspomniałeś o różnorodności projektowej to muszę zapytać, które zlecenia lubisz realizować najbardziej?

Zdecydowanie najbardziej lubię występować w reklamach. Plany komercyjne są bardzo dobrze zorganizowane, akcja toczy się szybko a zarobki za jeden dzień pracy potrafią dorównać średniej krajowej.

I to zdecydowanie da się zauważyć, ponieważ ostatnio coraz częściej widzę Ciebie w reklamach telewizyjnych. Kiedy w Twojej karierze nastąpił moment przełomowy?

Myślę, że kluczowe w tej branży jest dążenie do swojego celu bez względu na ilość niepowodzeń. Zgłaszam się na wiele castingów. Nawet jeśli większość z nich nie kończy się sukcesem to zawsze jeden czy dwa projekty idealnie pasują do mojej aparycji i otrzymuję rolę. W branży filmowej poszukują dosłownie każdego dlatego nie ma jasnych wytycznych co do idealnego kandydata. Ale wracając do pytania to myślę, że elementem przełomowym była realizacja teledysku z Dawidem Podsiadło. Było to moje pierwsze zlecenie zrealizowane dzięki castingom online i od tego czasu coraz częściej otrzymuję propozycje angażu do reklam czy teledysków. Odkryłem, że casting nie musi wiązać się z długimi kolejkami i podróżami do stolicy. Teraz wszystkie moje angaże mam w aplikacji i bardzo mi to pasuje.

Czy uczęszczałeś kiedyś na zajęcia z aktorstwa ?

Nigdy nie uczestniczyłem w warsztatach aktorskich, lecz w najbliższym czasie chciałbym wziąć udział w szkoleniach, które zapewne mi pomogą w karierze.

Czy w przyszłości mocniej zaangażujesz się w temat aktorstwa i przejdziesz do realizacji bardziej wymagających zadań takich jak min. filmy fabularne?

Nie ukrywam, że takie właśnie mam marzenia i plany. Na co dzień lubię się uczyć, rozwijać, więc z pewnością zacznę  od profesjonalnej sesji zdjęciowej i udziału w  warsztatach aktorskich. Liczę na to, że ktoś mnie dostrzeże i zaproponuje ciekawą rolę. Miałem już przyjemność odegrania roli w filmie fabularnym ale wciąż czekam na angaż do roli głównej.

Jak postrzegasz platformę Vendo?

Uważam, że Vendo to bardzo dobre rozwiązanie, które na co dzień pomaga mi w znalezieniu roli. Najbardziej podoba mi się, że nie muszę uczęszczać na castingi stacjonarne, które zajmowały mi bardzo dużo czasu. Teraz aplikuje przez platformę Vendo i przyjeżdzam bezpośrednio na zdjęcia.