Kilka dni temu gościliśmy na planie zdjęciowym reklamy Sprite realizowanej przez Jarka Tokarskiego w ramach konkursu Papaya Young Directors. To niezwykłe wydarzenie skierowane do młodych twórców co roku zaskakuje lepszymi i bardziej przemyślanymi realizacjami. Jaka będzie piąta edycja? Tego dowiemy sie na czerwcowej gali podsumowującej a już dziś finalista konkursu opowie o wrażeniach jakich doświadczył przygotowując reklamę w myśl “Niech prawda Cię orzeźwi”

Jak wyglądały Twoje przygotowania do pisania eksplikacji konkursowej?

Będąc całkiem szczery, pracę pisałem do ostatnich godzin. Zabrałem się za to dość późno, ale za namową mojej żony, stworzyłem jednak eksplikację, z której jestem niezwykle dumny! Nie tworzyłem wielu wersji projektu ani  eksplikacji dla wielu klientów – wybrałem Sprite’a ponieważ bardzo spodobały mi się idee, które miała promować moja reklama.  Motywem przewodnim projektu miało być hasło “niech prawda Cię orzeźwi” co bardzo zmotywowało mnie do działania ponieważ żyjemy w czasach, w których staramy się maksymalnie dopasować do tłumu a nie zwracamy uwagi na własne poczucie indywidualności..

O czym jest Twój Film?

Jest to historia człowieka, który przeciwstawia się stereotypom i realizuje swoją pasję. Więcej szczegółów zdradzać nie mogę 🙂

Zanim jednak zacząłeś realizować reklamę musiałeś przejść do drugiego i trzeciego etapu…

Tak, i to był niezwykle nerwowy okres. Po przejściu do drugiego etapu musiałem stworzyć shootingboardy, oczywiście w mojej głowie miałem wykreowane kadry, ale trzeba było dostosować marzenia i wizje do rzeczywistości. Należy pamiętać że wynik konkursu zależy w stu procentach od nas. Każda reklama to naprawdę niesamowity wysiłek, który daje satysfakcję, o której zawsze marzyłem. Podczas tworzenia wizualnej wersji projektu otrzymałem bardzo cenne wskazówki od ekspertów Papaya, które w dalszym etapie ukierunkowały mój projekt we właściwą stronę.

Najbardziej streującym momentem było ogłoszenie osób, które przeszły do drugiego etapu. Nowa forma prezentowania zwycięzców polegałą na tym, że jurorzy wyczytywali nazwiska finalistów po kolei na opublikowanym filmie. Moje nazwisko zostało wypowiedziane prawie pod sam koniec nagrania… przyznaje się, że nerwowo tego nie uniosłem i oddałem telefon żonie, która obejrzała całość i powiedziała mi, że spośród 850 eksplikacji znalazłem się w wąskiej grupie półfinalistów!

Przejście do następnego etapu naprawdę otworzyło nam (mi i mojemu operatorowi Jakubowi Stoleckiemu) oczy na wiele spraw. Spotkaliśmy się z  bardzo szanowanymi osobami w branży takimi jak np. Wit Dąbal , reżyserami z roastera Papaya, producentami i ekipą Vendo. Podczas spotkania warsztatowego otrzymaliśmy ogrom informacji, które jeszcze bardziej sprawiły że nie mogliśmy doczekać się pierwszego dnia zdjęciowego!

Jak zatem wyglądała upragniona reaizacja Waszego filmu?

Podczas przygotowań napotkaliśmy wiele trudności. Okres zdjęciowy zaplanowaliśmy dosyć szybko po pierwszych rozmowach z ekspertami, co sprawiło że nieświadomie rozpoczęliśmy preprodukcję w czasie dziesięciodniowej majówki… Dzięki dobrze zorganizowanej ekipie produkcyjnej z UP!film udało nam się załatwić większość spraw, ale pojawiło się przed nami wyzwanie, które mogło zmienić całe zakończenie naszej pracy… W eksplikacji zaznaczyłem, że jedna z ostatnich scen odbywa się na szkolnej sali gimnastycznej. Nie przewidzieliśmy, że czas matur może zupełnie pokrzyżować nasze plany. Na szczęście Pani dyrektor Zespołu Szkół 84 przy ulicy Zwycięzców wyraziła chęć pomocy przy projekcie filmowym i praktycznie z dnia na dzień przekazała nam klucze do sali gimnastycznej co pozwoliło skupić się już stricte na artystycznych walorach projektu, a nie stronie organizacyjnej.

Podczas produkcji filmu spotkaliśmy wiele przychylnych nam osób, które swoim zaangażowaniem i pasją przeniosły nasz projekt na zupełnie inny, wyższy poziom. Realizując ujęcia na siłowni, byliśmy wspierani przez stałych bywalcó, którzy doradzali nam jakie ciężary dobrać do sylwetki aktora oraz jego aparycji, pomagali nam w rozgrzewce i ćwiczeniach przygotowawczych. Cała ekipa pracowała w niesamowitej atmosferze, każdy dawał z siebie 150%, co mam nadzieje b0ędzie widoczne na ekranie.

Porównując początkowe założenia a efekt finalny – jakie masz odczucia?

Projekt praktycznie w 100 procentach jest zgodny z moim zamysłem. Zmieniły się nieco wykorzystane przestrzenie, ale ogólny zamysł idealnie wpisuje się w początkową idee. Zależało nam na naturalności i autentyczności i myślę, że efekt został osiągnięty. Aktorzy właściwie nie grali swoich postaci, a po prostu nimi byli. Przygotowując się do roli Panowie obejrzeli dwa filmy, które miały wprowadzić ich w klimat mojego pomysłu. Pomimo dość krótkiej znajomości pomiędzy aktorami (poznali się przy produkcji filmu), udało nam się wykreować między nimi przyjaźń, która na ekranie wygląda niezwykle prawdziwie i jestem z tego bardzo dumny!

 

Czy Vendo było dla Ciebie pomocne przy produkcji?

Vendo zapewniło mi bezpieczeństwo castingowe. Nie znałem tego narzędzia przed Papaya Young Directors ale dzisiaj jestem pewien, że będe z niego korzystał przy następnych produkcjach. 50 % osób zgaszających się na mój casting online idealnie pasowało do briefu. Dało mi to swobodę wyboru oraz możliwość dobrego dopasowania aktora do roli. Uważam, że Vendo jest idealne nie tylko jako backup ale również jako realny zamiennik dotychczasowej selekcji aktorskiej. Bardzo podobała mi się możliwość negocjowania warunków, nie ma sytuacji zero – jedynkowej tylko mam możliwość podnoszenia stawki lub dopasowania terminów w drodze rozmowy z aktorem/epizodystą.

Jakie masz plany na przyszłość? Czy PYD zmieniła Twoje postrzeganie na rynek?

Moim marzeniem jest opowiadanie ludziom bliskich mojemu sercu historii. Jestem w trakcie montażu mojego krótkiego montażu i mam nadzieję, że mój udział w konkursie jeszcze bardziej pozwoli mi realizować się w świecie filmowym.

Komu poleciłbyś udział w konkursie?

Każdej osobie, która lubi marzyć. Konkurs pokazuje, że nie ma granic nie do przekroczenia i że tylko od nas zależy jak bardzo potrafimy balansować na krawędzi, żeby osiągnąć zamierzony efekt.

 

W takim razie życzymy powodzenia i dalszych sukcesów w branży!

 

W sekrecie powiemy Wam, że z tego co widzieliśmy na planie zdjeciowym projekt zapowiada się naprawdę super!