Praca przed kamerą  potrafi być stresująca. Nawet profesjonalni, doświadczeni już aktorzy miewają z tym problem.

Podstawową rzeczą przy pracy ze stresem jest skupienie. Możemy na przykład wyobrazić sobie, że naszą głowę otacza bańka, która nie przepuszcza żadnych dźwięków. W ten sposób oddzielimy się od otaczającego nas świata, skupimy się na oddechu i na tym co przed nami – niezależnie czy jesteśmy na castingu, czy na planie filmowym.

Występowanie przed innymi ludźmi – na czym się skupić?

Przede wszystkim na tym co masz do powiedzenia. Tutaj znów obowiązują podobne zasady- jeśli wiesz o czym mówisz, co chcesz przekazać nic Cię nie rozproszy. Czasami, w trakcie trwania spektaklu zdarzy się, że ktoś z publiczności kichnie, kaszlnie, zadzwoni mu telefon- jeśli aktor byłby nieskupiony, od razu zapomniałby tekstu i wypadł z roli. Dlatego w każdym wystąpieniu publicznym ważny jest cel, powód dla którego mówisz to co mówisz.

Cechy idealnego aktora?

Cechy idealnego aktora? Brak. Szczerze mówiąc, jestem pewien, że taki nie istnieje. Pamiętajmy, że każdy aktor, to człowiek, a każdy człowiek ma wady. Ale powiem też więcej: im dalej od perfekcjonizmu, tym ciekawiej. Im bliżej prawdy, tym większa szansa na rolę.
“Idealny aktor”, to kukiełka wykreowana na potrzeby show-biznesu. My możemy mówić o aktorach wybitnych. Ci właśnie nie wstydzą się swojego braku idealności.
Charakteryzują się: charyzmą, plastycznością, wysokim poziomem empatii, dystansem do siebie i do świata, skromnością, pokorą, ogromną kreatywnością, a przede wszystkim – chęcią i odwagą wychodzenia ze swojej strefy komfortu.

W jaki sposób można „aktywnie odpoczywać”?

 Przy aktywnym odpoczynku, pierwszym pytaniem, jakie powinniśmy sobie zadać, jest: Co lubię robić? … a potem zacząć to robić!
Brzmi łatwo, jednak wszyscy wiemy, że to nie tak proste. Często boimy się opinii innych, czujemy się niepewnie, wstydzimy się swoich zainteresowań. Gdy jednak damy sobie prawo, by robić to co kochamy, odkryjemy, jak wiele korzyści może nam to przynieść.

Porażka – jak sobie z nią radzić?

Porażka, to bardzo trudny temat. Musimy zdać sobie sprawę, że zarówno sukces, jak i porażka nie stanowią o nas. Są nieodłączną częścią życia, natomiast nie definiują nas, jako ludzi. Nasze poczucie wartości, powinno być tak gruntownie zbudowane, że kiedy usłyszymy słowa: “dziękujemy, nie nadajesz się do tej roli”, nasza miłość do samego siebie pozostanie niezachwiana. Porażka jest najlepszym przyjacielem sukcesu. One zawsze idą w parze. Jeśli porażkę zaczniemy traktować, jako naukę, będzie nam o wiele łatwiej przez nią przejść. Musimy pamiętać, że każdy aktor, aktorka, sportowiec, wokalista czy pisarz, gdzieś zaczynali, skądś startowali – oni też przechodzili przez swoje własne porażki. Największa odwaga, to przyznać się do nich i iść dalej.

W jaki sposób motywować się do działania podczas długich oczekiwań na odpowedz ze stony rezysera?

Droga od zakończonego castingu, do telefonu z potwierdzeniem roli, wydaje się być najdłuższą drogą życia. Nie możemy fiksować umysłu na tym jednym temacie. Wychodząc z castingu, zostawmy go za drzwiami. Znam wielu, którzy spędzili godziny zastawiając się nad rezultatem zdjęć próbnych. Ich oczekiwania były tak ogromne, że kiedy nawet dostawali angaż, nie potrafili się naprawdę cieszyć. Okazywało się bowiem, że zawsze było “to coś”, co nie zgadzało się z ich wyobrażeniem.

Droga do sukcesu… Czy istnieje jakaś złota ścieżka?

Sukces, to coś, co pożąda każdy z nas. Jedyną ścieżką, aby go osiągnąć jest praca i oddanie. Ale pracować trzeba mądrze. Jeśli wiemy czego dokładnie chcemy, na czym nam zależy, jesteśmy w stanie stworzyć dokładny plan, który doprowadzi nas do dużego celu. Jak stworzyć taki plan, by rzeczywiście działał ?
Na to i na wiele innych pytań Miłosz odpowie na listopadowych warsztatach aktorskich Marianny Kowalewskiej.
Do zobaczenia już 17 listopada.
Bilety w sprzedaży od 10 października.