Papaya Films to największy i najbardziej rozpoznawalny dom produkcyjny w Polsce. Od 12 lat wzbogacają rynek treściami wideo, które są doceniane w Europie i Ameryce. Jest to jedyna firma w Polsce, która w dziedzinie produkcji filmowej, pracuje globalnie. W zeszłym roku ekipa Papaya Films zarządzana przez Kacpra Sawickiego wykreowała blisko 3000 spotów reklamowych. Idea, która przyświeca producentom Papaya to #firstisnotenough, dlatego każdego dnia angażują się w nowe dziedziny związane z szeroko pojętą produkcją. Od 2006 roku, dzięki twórczym działaniom Kacpra Sawickiego możemy oglądać nie tylko ciekawe i dobrze wykonane projekty filmowe ale również podziwiać młodych twórców podczas zmagań w jedynym w Polsce konkursie dla młodych reżyserów – Papaya Young Directors oraz dyskutować o aktualnościach z rynku filmowego podczas “Kreatywnych Piątków”

O tym jak kreuje się firmę – lidera na rynku międzynarodowym oraz o przyszłości filmu przeczytacie w dzisiejszym artykule…

 

Jakie wartości przyświecały Tobie przy kreowaniu międzynarodowej firmy, która codziennie pokazuje, że granice nie istnieją?

 

Kiedy w 2006 roku zakładaliśmy Papayę, byliśmy małą grupą przyjaciół, których łączyło doświadczenie pracy w MTV, wspólna jazda na snowboardzie i deskorolce, a przede wszystkim – ogromna pasja do kultury filmu. Pomimo, że nie mieliśmy jeszcze doświadczenia w reklamie, świetnie znaliśmy się na kinie, branży contentowej i muzycznej – i to wyraźnie odróżniało nas od konkurencji. Od samego początku doskonale wiedzieliśmy, co chcemy robić. Intuicyjnie dążyliśmy też do bycia innymi i stworzenia unikatowej wartości na rynku. Byliśmy w tym niestrudzeni.

Na czym skupialiście się na początku?

 

Początki nie były łatwe. Jako grupa pasjonatów bez doświadczenia zmagaliśmy się nie tylko z brakiem zaufania, ale przede wszystkim z brakiem platformy, na której moglibyśmy na to zaufanie zapracować. Bariera wejścia na rynek była wysoka – uwiarygodnienie się w branży zajęło nam kilka lat. Udało nam się przebić, kiedy duże studia produkcyjne straciły czujność. Czas kryzysu i drastycznego spadku budżetów dla nas okazały się wielką szansą i wykorzystaliśmy ją. Pasjonowaliśmy się tym, co robiliśmy i bardzo chcieliśmy wygrywać nowe projekty – to do dziś się nie zmieniło.

Jakie projekty realizowaliście?

 

Zanim zaistnieliśmy na rynku reklamowym, produkowaliśmy teledyski (łącznie ponad pół tysiąca). Już wtedy tworzyliśmy też treści contentowe – oczywiście w tamtych czasach nie miały one jeszcze swojej nazwy. To właśnie w tego typu „dziwnych”, interdyscyplinarnych, wymykających się standardowej klasyfikacji projektach realizowaliśmy swoją chęć tworzenia czegoś nowego, innego. Zawdzięczamy to doświadczeniu zdobytemu w MTV.

 

Jakie są obecnie trendy w produkcji reklamowej i jak zmieniły się na przestrzeni lat?

 

Dzisiejsza reklama jest już zupełnie czymś innym niż rok temu i zmiany następują coraz szybciej. Nowe technologie, wielość platform komunikacji, olbrzymia różnorodność treści reklamowych – wszystko to sprawia, że jakość i adekwatność produkowanych materiałów musi być coraz lepsza. W naszej branży rosną więc nie tylko możliwości, ale przede wszystkim jej wymagania. Dzisiejsi producenci muszą mieć w ręku nie tylko świetny fach, ale przede wszystkim szybką zdolność adaptacji, a na każdym etapie produkcji wykazywać się wielopoziomową efektywnością (także budżetową).

Jakie problemy produkcyjne napotykacie najczęściej?

 

Nigdy w historii reklamy nie mieliśmy do czynienia z taką wielością form przekazów reklamowych, oraz tak dokładnie definiowanym odbiorcą jak dzisiaj. W Papaya produkujemy treści wideo 360 stopni, czyli od filmów do telewizji po treści przeznaczone na Instagram. Do każdej produkcji podchodzimy indywidualnie, każda realizacja jest wyjątkowa i to jest dla nas naturalne. Rozumiemy potrzeby rynku i nie pozwalamy sobie na działanie w ramach utartych schematów. Jest to wyzwanie, które musi podjąć dziś każdy dom produkcyjny.

 

Roster Papaya – czy macie pewne kryteria w dobieraniu twórców? Na jakie aspekty zwracacie szczególną uwagę?

 

Jedyne kryteria w doborze twórców naszego rostera to talent i osobowość twórcza. Dbamy o to, by nasi reżyserzy byli różnorodni, tak by zapewnić im jak najlepszy rozwój i wspólną realizację naprawdę ciekawych projektów.

 

 

 

Rozwój firmy:

 

Ile osób zatrudnialiście na samym początku działalności a jak to wygląda w tej chwili?

Na początku było nas kilkoro. Dzisiaj zespół Papaya to ponad 80 osób w trzech miastach – Warszawie, Londynie i Nowym Jorku.

 

Otworzyliście biura zagraniczne w Nowym Jorku i Londynie. Dlaczego akurat te dwa miasta?

 

To odbyło się dość naturalnie. Papaya Films London istnieje od 2015 roku, spółkę w Nowym Jorku założyliśmy w 2016. Oba miasta są nam bliskie nie tylko ze względu na to, że już wcześniej realizowaliśmy tam wiele projektów, ale przede wszystkim dlatego, że są one światowymi ośrodkami kreatywności, szeroko pojętej kultury i sztuki filmowej. Przy realizacji zleceń reklamowych, a także naszych autorskich treści filmowych mieliśmy szansę dobrze poznać działających tam reżyserów i nawiązać z nimi współpracę. Oczywiście natura i kultura biznesu w UK i USA różnią się od naszej i nie są to rynki łatwe, ale komfort nigdy nie był na liście naszych priorytetów.

W jaki sposób pozyskujecie zlecenia za granicą? Czy schemat działania jest taki sam jak w Polsce?

 

Zarówno spółka brytyjska, jak i amerykańska działają niezależnie od polskiej – samodzielnie zdobywają i realizują kontrakty na swoich rynkach. Ich modele biznesu znacznie różnią się od tego, co robimy w Warszawie. Skala projektów tam realizowanych jest często mniejsza, a ich specyfika zupełnie inna. Obie firmy zagraniczne mają lokalne, kilkuosobowe teamy produkcyjne. W Londynie robimy reklamy, teledyski i treści do internetu, w Nowym Jorku z kolei skupiamy się na filmach krótkometrażowych i fabularnych, a coraz częściej produkujemy też content na Instagram. Rynki UK i USA są szalenie wymagające, a my jesteśmy tam stosunkowo młodą firmą. Trudno więc porównać ze sobą te trzy modele działania.

Czy z biegiem czasu w Papayi wykreowaliście nowe wartości, które pragniecie szerzyć wśród innych czy podążacie tą samą, dobrze wytyczoną ścieżką?

 

Papaya powstała na solidnym fundamencie, którym jest zamiłowanie do języka filmu i to w nas się nie zmienia. Nasz zespół tworzą różnorodne osobowości o odmiennych talentach, światopoglądach i aspiracjach, ale łączy nas ta sama pasja i wiara w kreatywność. Chcemy nie tylko tworzyć wartościowy content, będący ważnym głosem w dyskusji społecznej, ale także aktywnie zmieniać naszą rzeczywistość i kształtować branżę. Nie interesuje nas stanie w miejscu. Chcemy się rozwijać i pozostać otwarci na to, co nowe. Dlatego cenimy inność, słuchamy siebie nawzajem i dbamy o przestrzeń do konfrontowania ze sobą odmiennych idei, pomysłów i charakterów. Dlatego również ze szczerą radością i zaangażowaniem wspieramy początkujących filmowców np. poprzez konkurs Papaya Young Directors. Ważne jest też dla nas propagowanie odpowiedzialności za środowisko naturalne. Od początku istnienia Papayi zasadę 3R (reduce/reuse/recycle) stosujemy nie tylko w firmie, ale również w życiu.

 

Papaya Young Directors:

Gepostet von Papaya Young Directors am Montag, 3. September 2018

Skąd pomysł na konkurs dla młodych twórców? 

 

Kiedy 12 lat temu wchodziliśmy na rynek reklamowy i filmowy spotkaliśmy się z murem wybudowanym przez hermetycznie zamkniętą branżę. Wiedzieliśmy, że mamy do zaoferowania coś wartościowego, nie było jednak żadnej przestrzeni, w której moglibyśmy to udowodnić i pokazać na co nas stać. Tworząc konkurs Papaya Young Directors, chcieliśmy dać początkującym filmowcom taką właśnie szansę, a branżę reklamową w końcu „przewietrzyć” i wzbogacić o nowe talenty i świeże pomysły. Do tej pory jest to jedyna inicjatywa w Polsce, która daje młodym reżyserom możliwość bezpośredniego wejścia do zawodu.

 

Czy spodziewaliście się, że event osiągnie aż tak dużą skalę?

 

Na pewno nie zaskoczył nas fakt, że jest tak wielu doskonałych początkujących twórców. Polska ma wspaniałą tradycję filmową i naprawdę niebanalny dorobek. Nigdy nie brakowało nam talentów i młodych reżyserów z potencjałem i podobnie jest teraz. Dla naszej branży jest to bezcenne. Wykorzystajmy to i dajmy im szansę. Myślę, że możemy się od nich wiele nauczyć.

 

W jaki sposób będziecie rozwijać ten projekt w kolejnych latach?

 

Konkurs Papaya Young Directors jest częścią szerszej inicjatywy. Współpracujemy z 39 szkołami filmowymi i artystycznymi, organizujemy warsztaty, szkolenia i spotkania z autorytetami w dziedzinie sztuki filmowej i reklamy, a od września także odwiedzamy polskie miasta z „Kreatywnymi Piątkami”, podczas których odkrywamy szeroko pojętą kreatywność oraz pokazujemy jak współcześnie i niestandardowo myśleć o marce. Chcielibyśmy rozwijać tę część edukacyjną – z roku na rok przedsięwzięcie się rozrasta i bardzo nas to cieszy.

Gala finałowa Papaya Young Directors 2018 | making of

Od tygodnia znamy nazwiska najlepszych reżyserów #PYD5, a myślami wciąż wracamy do gali. To dla nas wszystkich był wieczór pełen wrażeń. W gronie 3500 gości spędziliśmy emocjonujące 7 godzin w Zamku Ujazdowskim. Sukcesy finalistów nie miałyby miejsca, gdyby nie wsparcie i zaufanie naszych Partnerów Głównych: Tymczasem EB, McDonald'sl,DPD, Sprite, Fundacja Orange, PZU. Poznajcie przedstawicieli marek, którzy zdecydowali się zaufać młodym talentom i przeżyjcie ten wieczór jeszcze raz!

Gepostet von Papaya Young Directors am Donnerstag, 21. Juni 2018

Przyszłość rynku:

 

W jakim kierunku zmierza rynek globalnej produkcji reklamowej? Czy w niedalekiej przyszłości zobaczymy nowe metody tworzenia filmów?

 

Rynek reklamowy czeka największy wzrost w historii, a to głównie za sprawą coraz dokładniejszej personalizacji treści i nieprawdopodonej ilości contentu w mediach społecznościowych. Dzisiaj opłaca się produkować treści dla wąsko zdefiniowanych grup odbiorców i trzeba produkować je szybko. Procesy produkcyjne więc będą jeszcze sprawniejsze i coraz efektywniejsze.

 

Czy uważasz, że aplikacje do usprawniania procesu produkcji takie jak VENDO  będą miały zastosowanie na globalnym rynku produkcji filmowej?

 

Bardzo możliwe. Na pewno branża będzie szukać takich rozwiązań. Według mnie wszystko, co przełamuje schematy, jest innowacyjne i stanowi odpowiedź na dynamiczne zmiany rynku, sprzyja podnoszeniu standardów naszej pracy, a tym samym fantastycznie wpływa na jej efekty. Jesteśmy branżą kreatywną. Twórzmy.

 

Jakie macie plany na przyszłość?

 

Konsekwentnie rozwijamy produkcję oryginalnego contentu Papaya Films Original Series i Papaya Films Presents Stories oraz budujemy platformy ich dystrybucji. Bardzo ważna jest dla nas kontynuacja współpracy z najciekawszymi – zarówno tymi doświadczonymi, jak i początkującymi – twórcami filmowymi, oraz rozwój naszego rostera reżyserskiego. Jesień tego roku będzie dla nas wyjątkowa – w październiku startujemy z inicjatywą, która jest nam super bliska – nie mogę jeszcze zdradzić szczegółów, ale ten projekt bardzo mnie cieszy! Pod koniec 2018 r. będzie premiera naszego nowego dokumentu, w lutym przyszłego roku z kolei odbędzie się pierwszy festiwal kina niezależnego Papaya.Rocks w Londynie. Nie wybiegamy myślami w przyszłość zbyt daleko – obserwujemy otaczający nas świat i rynek, który jak wiesz zmienia się niesamowicie szybko. Jesteśmy tu i teraz.

 

 

Jeśli zaciekawił Cię artykuł o Papaya Films  to koniecznie sprawdź ich profile na VIMEO, FACEBOOK-u i INSTAGRAMIE.

Jeśli natomiast chcesz brać udział w castingach do nowych produkcji reklamowych organizowanych przez dom produkcyjny Kacpra Sawickiego to sprawdź VENDO.TV – nowe propozycje ról pojawiają się każdego dnia!

 

Artykuł przygotował: Kacper Zieliński