Na aktorskiej scenie od kilkunastu lat. Występowała w wielu serialach, filmach i reklamach – Jadwiga Wianecka. W dzisiejszym wywiadzie opowie o tym czy “American Dream” w Polsce jest możliwy i jak bardzo zmieniło się postrzeganie aktora przez ostatnie kilkanaście lat.

 

fot. Marta Żarska

Czy masz swoje aktorskie marzenie? 

Każdy aktor ma wiele marzeń, niektóre z nich się spełniają, a pozostałe trafiają do specjalnej szuflady. Oczywiście wszyscy chcielibyśmy wystąpić w głośnej produkcji filmowej, zagrać u boku gwiazd światowego kina; ale moim marzeniem jest realizowanie projektów w dobrej, twórczej atmosferze. Tzn. ma być sprawnie i profesjonalnie, ale ma być też miejsce na wzajemne zaufanie. To wyzwala kreatywne myślenie wśród aktorów i całej ekipy, co przekłada się na dobrą finalną realizację. Moim marzeniem jest też wcielenie się w rolę osoby o zupełnie „niekonwencjonalnym” charakterze. Jakiś czas temu byłam na castingu do roli Wioletty Villas – stworzenie takiej postaci byłoby dla mnie spełnieniem marzeń. 

W świecie aktorskim jesteś od kilkunastu lat – czy istnieje złota rada aby osiągnąć sukces w tej branży?

Aktorstwo to piękna, różnorodna i jednocześnie pokomplikowana dziedzina – tak jak ludzie. Ilu aktorów, tyle tzw. złotych środków. Wszystko zależy od indywidualnego podejścia danej osoby do spektaklu, filmu czy castingu. To, co na pewno pomoże młodym twórcom, to zaufanie do siebie i pewność. Zachowana w pewnych “zdrowych” ramach powoduje, że przed kamerą lub na scenie stajemy się praktycznie niezwyciężeni. Największym sprzymierzeńcem każdego aktora jest on sam i o tym należy zawsze pamiętać. 

 

Czy rynek filmowy/serialowy/ reklamowy zmienił się na przestrzeni lat Twojej kariery?

Film, tak samo jak inne sfery twórczości w naszym kraju, ciągle ewoluuje. Zmieniają się nie tylko techniki realizacyjne, ale też podejście aktorów do wykonywania pewnych zadań. Z lat studenckich pamiętam, że bardzo wiele osób stawiało sobie wtedy pytanie: “Czy aktor może występować w reklamie”? Dzisiaj jest to norma, a dla wielu tzw. chleb powszedni. Oprócz podejścia samych aktorów, zmieniło się również postrzeganie aktora przez ekipę realizatorską. Coraz częściej do projektów komercyjnych angażuje się nie tylko zawodowców, ale również osoby, które nigdy nie były na zajęciach filmowych czy teatralnych. Jest to normalny proces, wynik rosnącej liczby produkowanych reklam i spotów internetowych. Teraz tak naprawdę każdy (również dzięki platformie  Vendo) może rozpocząć swoją aktorską przygodę.

Szkoła aktorska – niektórzy twierdzą że jest niezbędna, inni że wręcz przeszkadza – jakie jest Twoje zdanie?

Kiedy przygotowywałam się do egzaminów do szkoły teatralnej nie wyobrażałam sobie innej drogi do zawodu. Mieć dyplom państwowej uczelni – to był mój cel. Patrząc z perspektywy doświadczeń, ale również czasu i ewolucji rynku stwierdzam, że uczęszczanie na zajęcia teatralne jest bardzo dużą wartością i zapewne bardzo pomaga w stawianiu pierwszych (i późniejszych) kroków w branży. To jednak nie jest wymóg, żeby kończyć szkoły państwowe. Na każdej uczelni, prywatnej czy publicznej, znajdziemy utalentowanych ludzi. Jeszcze ciekawszy jest fakt, że dzięki tzw. “demokratyzacji” rynku sporo talentów filmowych rodzi się poza uczelniami państwowymi i wydaje mi się, że taki rozwój aktorstwa jest naprawdę niesamowity. 

fot. Bartosz Grzywna

Twarde umiejętności czy szczęście? Co decyduje o przyjęciu do szkoły teatralnej?

Szczęście jest niezwykle ważne, ale zawsze musi mieć pewne podłoże umiejętności. Warto też pamiętać, że zdobycie indeksu studenckiego to dopiero początek. Jeśli już na tym etapie twoje połączenie umiejętności i szczęścia jest niewystarczające, to może warto zastanowić się czy nie wybrać innej drogi. Chociaż… smak porażki też trzeba poznać i na pewno nie warto się zniechęcać przy pierwszej. Każdy musi sam sobie odpowiedzieć, jaki jest limit, ile da się wytrzymać.

 

Czy istnieją jakiekolwiek kanony piękna w aktorstwie?

Aktor musi zaprezentować pewną historię, dlatego poszukuje się osób różnorodnych. Oczywiście, warto o siebie dbać; wizerunek pełni w tym zawodzie ważną rolę. Charyzma, talent plus uroda na raz – to jest to, co nas tak bardzo zachwyca w niektórych aktorach.

Spoglądając na sukces “Zimnej Wojny” oraz aktorów w niej grających zastanawiam się, czy American Dream jest możliwy do osiągnięcia również przez polskich aktorów?

Wydaje mi się, że chyba nic nie dzieje się tak „z niczego”. Aby marzenia się spełniły trzeba naprawdę długo i ciężko pracować, a w dodatku należy znaleźć się w odpowiednim czasie i odpowiednim miejscu – mieć to szczęście, o którym już rozmawialiśmy. Oczywiście, najważniejszy jest talent. Żeby się rozwijał, trzeba dać mu szansę. Wierzę, że sukces jest dodatkiem do dobrze wykonanej roboty. Jeśli będziemy systematyczni, wytrwali, jednocześnie dojrzewając w swoim fachu – to kto wie, które drzwi mogą się otworzyć? Może te, o których nie mieliśmy śmiałości marzyć?

fot. Bartosz Grzywna

Jak postrzegasz platformę Vendo?

To bardzo dobre rozwiązanie, sama wygrałam już dwa zlecenia omijając kolejkę w studiach castingowych, tak że moje wrażenia są pozytywne. Na pewno jeszcze wezmę udział w niejednym castingu na platformie. Polecam to również innym aktorom oraz osobom, które nie kończyły studiów teatralnych, a chcą spróbować swoich sił przed kamerą. 

 

A jeśli Ty chcesz rozpocząć swoją aktorską przygodę to nie czekaj! Załóż darmowe konto na VENDO i zgarnij rolę jeszcze w tym tygodniu!