Rozmawiając z mieszkańcami stolicy, a konkretnie z osobami, które odwiedzają Wytwórnię Filmów Dokumentalnych i Fabularnych   w Warszawie (takie nasze małe Hollywood) staraliśmy się uzyskać jak najwięcej opinii na temat procesu castingowego w naszym kraju oraz poza jego granicami.

Udało nam się porozmawiać z kilkudziesięcioma osobami, które podzieliliśmy na trzy grupy:

  1. Osoby uczęszczające na castingi regularnie
  2. Osoby sporadycznie biorące udział w selekcjach aktorskich
  3. Przechodnie, którzy na castingi nie chodzą wogule.

 

Pierwsze dwie grupy osób, to w większości aktorzy nieprofesjonalni, którzy na castingi uczęszczają od lat. Część z nich podejmuje pracę na planie w celach zarobkowych a 10-15 % to osoby, które w przedsięwzięciach filmowych biorą udział tylko dla zabawy.

O problemach w sferze castingowej dyskutuje się od lat, długie kolejki do studia oraz ograniczona liczba tzw. “nowych twarzy” powodują, że z roku na rok znalezienie zlecenia staje się coraz bardziej męczące.

 

Granie w reklamach to naprawdę bardzo ciekawe zajęcie, no i oczywiście dobry zarobek, niestety oczekiwanie w kolejce do studia często zmusza mnie do wybierania tylko niektórych projektów bo na wszytskie nie starczyloby mi czasu. Czasami zdarza się tak, że z 6-7 castingów nie otrzymuję żadnego angażu. Zastanawiam się wtedy co byłoby gdybym poszedł na te castingi, na które już nie starczyło mi czasu…
Michał, Warszawa

 

Przepraszam, czy Pani idzie na casting?

Na casting? Nie, byłam wczoraj i spędziłam tam 6 godzin, także na dwa, trzy dni mi wystraczy… – odpowiedziała nastoletnia dziewczyna i przeszła na drugą stronę ulicy.

 

Podąrzając detektywistycznym krokiem problemów castingowych zajrzeliśmy do budynku WFDiF. Na korytarzu spotkaliśmy Natalię, która właśnie wyszłą ze studia castingowego licząc na pozytywną decyzję w kwestii wyboru do projektu reklamowego.

Czy przez okres kilkunastu lat zauważyłaś jakieś zmiany w organizacji castingów?

Natalia: Przychodząc na casting, odnoszę wrażenie, że czas się zatrzymał. Tak naprawdę nic się nie zmieniło… Warunki w “poczekalni” (czyli na korytarzu) są bardzo złe, kolejki bardzo długie a przestrzeganie zasady kolejności jest często łamane zarówno przez aktorów/epizodystów jak i przez samych castingerów.

 

Oczywiście, nie wszyscy uważają że selwkcje aktorskie zmierzają w złym kierunku a najlepszym przykłądem na potwierdzenie tej tezy jest Pani Ewa, która na castingi przychodzi dla zabawy:

Z całego procesu tworzenia reklamy, a udało mi się już w trzech wystąpić, najbardziej lubię casting. Przychodze na określoną godzinę, czekam i mam czas na rozmowy z moim koleżankami, często poznaje też nowych ludzi no i bardzo lubię Panią reżyser – to naprawdę przemiła kobieta, bardzo mało już dzisiaj takich osób pracuje w branży.

Niezależnie od stsosunku do aktualnego systemu castingowego na pytanie: “Jak powinna wyglądać selekcja aktorska?” wszystcy zapytani odpowiedzieli jednogłośnie: “No jak w Hollywood. Tam wszytsko jest na czas, ludzi się szanuje, no i wynagrodzenia są wyższe.”

Poszliśmy zatem krok dalej i zapytaliśmy Krystiana Pilawę, absolwenta New York Film Academy dlaczego system selekcji aktorskiej w Stanach Zjednoczonych przebiega tak sprawnie:

 

Krystian: W Hollywood praktycznie każda produkcja pracuje w systemie castingów online, ponieważ ogranicza to czas zarówno strony, która organizuje casting jak i aktora czy epizodysty. Proces selekcji w Ameryce wygląda następująco – najpierw organizuje się preselekcję online, następnie zaprasza się wąskie grono osób na recall, który umożliwia kontakt “twarzą w twarz” z potencjalnym aktorem.

Takie działanie umożliwia wyselekcjonowanie grupy potencjalnych aktorów/epizodystów pasującyh do danej roli oraz umówienie ich na konkretną godzinę. Skraca to czas oczekiwnia do  studia oraz w znaczący sposób podnosi jakość selekcji czyli w tym przypadku recallu.

Co więcej, castingi tzw. “pocketowe” od angielskiego słowa pocket-kieszeń umożliwiają branie udziału w castingach osobom, na co dzień, zupełnie nie związanym z branżą filmową. Jest to doskonałe rozwiązanie dla osób z 3 grupy odbiorców wspomnianych na początku artykułu. Aż 65 % ankietowanych odpowedziało, że na castingi nie uczęszcza ze względu na brak czasu.

System castingów online ponad rok temu przywędrował również do Polski. Platforma Vendo umożliwa nie tylko aplikowanie do aktualnych castingów ale również na twrzenie własnego CV aktorskiego online. Wszytskie selsekcje organizowane na platformie mają określony zakres dat oraz stawkę co sprawia, że dołączając do selekcji dokladnie wiesz czy dany projekt jest dla Ciebie odpowiedni.

VENDO  to  bardzo dobre rozwiązanie nie tylko dla aktorów ale rónież dla  osób, które na co dzień nie mają okazji pojawić się na castingu, ponieważ nie odpowiadają im godziny lub mieszkają zbyt daleko od  studia. Aplikacja znacznie obniża również poziom ewentualnego rozczarowania ponieważ jeśli nie pasujesz do briefu to reżyser obsady nie zaprosi Cię na recall a w przypadku castingów stacjonarnych agencje aktorskie często wysyłają informacje o selekcjach do osób zupełnie odbiegających od wymogów co może doprowadzić do bardzo dużego rozczarowania.
Artur Chamski – Aktor

 

O platformie pozytywnie wypowiadają się również osoby z drugiej strony kamery:

Vendo to wspaniałe ułatwienie i usprawnienie pracy każdego domu produkcyjnego. Proces castingowy jest niestety bardzo czasochłonny dla każdej ze stron. Często terminy castingu, czy recall’u wykluczają wielu aktorów z udziału. Dzięki Vendo.tv mają szansę zaprezentować się zawsze i wszędzie, tak samo my mamy dostęp do naszego castingu 24h na dobę. To duży przełom w branży.
Klaudia Ptaszyńska, F25 Production House

 

Spróbuj swoich sił w branży aktorskiej już dziś! Kliknij TUTAJ, dołącz do nowego systemu selekcji i sprawdź czy praca na planie jest dla Ciebie!

 

Do zobaczneia na VENDO.TV!