Każdego roku, na ogłoszenie nagród Akademii, czyli potocznie zwanych Oscarów  czeka cały świat. Dla Zofii całym światem jest kino i to właśnie  jej pasja doprowadziła ją do shortlisty najbardziej utalentowanych reżyserów na świecie… Poziom ten osiągnęła w wieku 21 lat. Jak to możliwe? Jaka historia kryje się za tak utalentowaną młodą panią reżyser?

 

Skąd pomysł na film „Więzi”?

Film „Więzi” to opowieść o moich dziadkach. Mając 18 lat, zarejestrowałam w mieszkaniu dziadków następującą scenę: dziadek Zdzisław kupił bez uzgodnienia z moją babcią Basią deskę do prasowania i suszarkę do ubrań. Gdy wrócił do domu z zakupami, pomiędzy małżonkami wywiązała się dwugodzinna kłótnia. Dyskusja, na początku zabawna i absurdalna, została w końcu ostro ucięta przez babcię Basię słowami skierowanymi do męża: „Wróciłeś do domu po ośmiu latach siedzenia z inną kobietą i będziesz mi dom przewracał do góry nogami”. Dziadkowie usiedli do obiadu i jedli bez słowa. Poczułam, że jest tu temat na film.

Całe życie obserwowałam wiele związków, które się rozpadały. Dziadkowie jednak zdecydowali się na coś, czego nie robią inni po rozpadzie – po ośmiu latach rozłąki próbowali na nowo być razem. Ta odwaga, by zdecydować się na coś tak trudnego, była dla mnie niezrozumiała i wzruszająca. Zastanawiałam się czy po rozpadzie dwoje ludzi jest w stanie na nowo zbudować jakąkolwiek bliską więź.

Jak długo trwały zdjęcia, czy cały proces produkcji był wymagający?

Mieliśmy 10 dni zdjęciowych. W tym krótkim czasie musiałam opowiedzieć intymną historię, której bohaterami są członkowie mojej rodziny. Ciążyła na mnie z tego powodu podwójna odpowiedzialność – reżyserki wobec bohaterów, ale i wnuczki wobec dziadków. Ta sytuacja wymagała  ode mnie dużej uważności, a od moich dziadków – otwartości i zaufania. Kluczowy był tutaj etap montażu nakręconych materiałów – kierowałam się zasadą „minimum informacji – maksimum emocji”, aby pokazać emocjonalną historię bohaterów bez oceniania ich.

Shortlista Oscarowa, jakie to uczucie znaleźć się na liście najlepszych reżyserów na świecie?

Moment znalezienia się „Więzi” na shortliście do Oscara zapamiętam do końca życia. W dniu ogłoszenia shortlisty, przez cały dzień odświeżałam stronę internetową Amerykańskiej Akademii.  Wieczorem dotarło do mnie, że przecież jest przesunięcie czasowe i oni tam w Los Angeles dopiero wstają… Wycieńczona całodziennym stresowaniem się, poszłam pod prysznic. Po powrocie z łazienki zobaczyłam w telefonie 30 nieodebranych połączeń. Okazało się, że shortlista została  właśnie opublikowana.

Jest to rodzaj radosnej euforii, na którą nie sposób się przygotować. Szczególnie nie w wieku 21 lat! To była ogromna radość i stres jednocześnie.

Co jest najważniejsze we współpracy na lini aktor-reżyser?

Według mnie najważniejsze jest wzajemne zaufanie. Reżyser jest pierwszym widzem aktora – to on jako pierwszy ma kontakt z efektami pracy aktora podczas realizacji sceny. Aktor, który ufa reżyserowi, może pozwolić sobie na wolność twórczą, ponieważ wie, że reżyser pilnuje podstawowych założeń dotyczących przebiegu opowiadanej historii. Może więc odpuścić kontrolę i prawdziwie „być” w scenie. Reżyser, ufając aktorowi, powinien mu na takie poszukiwanie pozwolić i je wspierać.

Co jest najtrudniejsze w pracy reżysera?

Wymagającym aspektem w pracy reżysera jest konieczność wykonywania wielu zadań jednocześnie przy zachowaniu najwyższego skupienia na opowiadanej historii. Oprócz pracy z aktorem, reżyser musi świadomie używać wszystkich innych elementów języka filmowego (zdjęcia, scenografia, kostiumy, montaż), tak, żeby służyły opowiadanej historii. Do tego dochodzą czasem  przeszkody w postaci trudności produkcyjnych, ograniczeń budżetowych itp. Trzeba to wszystko „ogarnąć”, nie gubiąc po drodze swojej wrażliwości artystycznej. Konieczna jest wyobraźnia, wielozadaniowość i umiejętności organizacyjne.

5 cech aktora idelanego wg Ciebie to?

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, dlatego że każdy aktor jest inny – każdy ma swój unikalny potencjał, wynikający z warunków fizycznych, wrażliwości, bagażu osobistych doświadczeń i umiejętności zawodowych. U kandydatów do tego zawodu niezbędna jest na pewno świadomość ciała i świetny kontakt z emocjami. U aktorów, z którymi pracuję, cenię charyzmę, pracowitość, skupienie i umiejętność myślenia graną przez siebie postacią.

Prowadzisz warsztaty aktorskie… O czym będziesz opowiadać?

Na warsztatach skupimy się na praktycznym aspekcie relacji aktora z reżyserem. Porozmawiamy o tym, jak budować wzajemne zaufanie, jak porozumiewać się ze sobą na planie, omówimy  także najczęstsze błędy w komunikacji. Każdy z uczestników warsztatu będzie miał możliwość praktycznego wypróbowania swoich umiejętności aktorskich podczas pracy nad sceną, którą będę reżyserować. W planach mamy również elementy pracy z kamerą, nagranie profesjonalnych wizytówek oraz szczegółowe omówienie procesu castingowego okiem reżysera.

Czy artystyczny kierunek Twojej rodziny wpłynął na Twój rozwój filmowy?

Moja mama i siostra są aktorkami, tata – dramaturgiem i reżyserem teatralnym. To musiało się tak skończyć 🙂 Zawód rodziców sprawił, że sztuką „nasiąkałam” od urodzenia. Dzieciństwo spędziłam za kulisami teatrów. Kiedy rodzice byli na scenie, mną i moją siostrą opiekowały się panie garderobiany, portierzy… Do dziś pamiętam charakterystyczny zapach teatralnej garderoby – kurzu, ubrań i dymu papierosowego.

W chwili obecnej skupiasz się na filmach dokumentalnych, planujesz zrealizować fabułę?

Niedawno ukończyłam pracę nad swoim nowym filmem, krótkometrażową fabułą zatytułowaną „Bliscy”. Role główne zagrali wspaniali Ewa Kaim i Łukasz Simlat. W filmie zobaczymy również moją siostrę, Mariannę. „Bliscy” to historia skonfliktowanego małżeństwa, które zmuszone jest na nowo stać się rodziną, gdy ich dziecko trafia do szpitala. Film rozpoczął swoją drogę festiwalową od Festiwalu Polskich Flimów Fabularnych w Gdyni oraz Warszawskiego Festiwalu Filmowego.

Swoją przyszłość widzisz w Polsce czy poza granicami?

Obecnie zajmuję się projektem dokumentalnym, do którego zdjęcia częściowo realizowane są na terenie Rosji. Zawodowo i emocjonalnie związana jestem z Polską, ale nie wykluczam możliwości realizacji koprodukcji lub projektów zawodowych za granicą.