W dzisiejszym artykule reżyser castingu opowie o tym co robić, a czego unikać przed kamerą aby dostać  rolę w produkcji fabularnej lub reklamowej. Poruszymy również temat różnic pomiędzy castingiem fabularnym a komercyjnym i opowiemy o ciekawostkach dotyczących selekcji aktorskich

Joanna Gaudziak to reżyserka castingu z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem, na swoim koncie ma kilka  produkcji fabularnych oraz kilka tysięcy projektów reklamowych.

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z obsadą?

Pracowałam w agencji reklamowej, która była częścią ITI. Moja praca polegała na współpracy z ITI Film Studio, ze względu na to, że  znałam wiele modelek, które mogłyby występować w ich produkcjach reklamowych. Zrobiłam jeden taki prowizoryczny casting, później drugi i stwierdzili, że się do tego nadaje i dobrze sobie radzę. I od tego czasu robiłam już castingi na własną rękę ale na zlecenie ITI Film Studio – tak się zaczęło. Robie to już prawie 25 lat – na początku wyglądało to zupełnie inaczej…

Dzwonił telefon stacjonarny i słyszałam “Asia robimy casting do takiej i takiej produkcji potrzebujemy takich i takich osób”, na samym początku nie była podawana stawka – negocjowało się ją później. Ja brałam ten sam telefon i dzwoniłam do trzech agencji aktorskich, które wtedy istniały i do kilku agencji modelek. Dyktowałam im brief i wyznaczałam termin castingu, odkładałam telefon i po kilku dniach szłam na casting, który nagrywałam na kasety VHS. Kasety były wysyłane kurierem do zainteresowanych osób także proces był znacznie dłuższy i przede wszystkim przychodziło mniej aktorów – 30 osób to już był duży casting.

 

Czym różnią się castingi reklamowe od filmowych?

Na castingi filmowe przychodzą troszeczkę inni ludzie, nie mówię, że lepsi czy gorsi, po prostu inni. Często są to aktorzy teatralni, którzy mają już spory dorobek artystyczny więc pracuje się z nimi w nieco inny, bardziej profesjonalny sposób. Przeprowadzając casting fabularny dużo łatwiej również pozyskać potencjalnych aktorów ponieważ praktycznie każda osoba po studiach ukierunkowanych artystycznie/aktorsko marzy o roli w produkcji filmowej. Po telefonie do agencji aktorskiej można mieć tak naprawdę każdego z bazy danej agencji.

Przy produkcjach reklamowych jest zupełnie inaczej. Ten segment opanowali “aktorzy nieprofesjonalni”. Bardzo często są to modelki, które mają doświadczenie na pokazach modowych, epizodyści oraz tzw. naturszczycy czyli osoby, które nie mają żadnego doświadczenia filmowego. Naturszczycy przez ostatnie lata kompletnie zdominowali rynek komercyjny w Polsce. Z jednej strony może się wydawać że nie jest to korzystne, że może przynosić utratę na jakości ale prawda jest taka, że przy produkcjach reklamowych osoby bez doświadczenia dobrze sobie radzą i nie mają większego problemu z odgrywaniem zadanych ról. Jest z nimi mały problem podczas odgrywania ról powtarzalnych dlatego preferuję współpracę w aktorami profesjonalnymi.

Kogo poszukuje się do reklam telewizyjnych?

Reklamy to świat idealny. Bardzo często poszukuje się osób urodziwych ale są również  projekty do których poszukujemy osób przeciętnych lub charakterystycznych. Reklama to idealne miejsce dla osób charakterystycznych lub urodziwych – najważniejsze są zdolności aktorskie, swoboda przed kamerą.

Kilka rad dla osób przychodzących na casting…

Przed pójściem  na casting należy stanąć przed lustrem, spojrzeć na siebie krytycznym wzrokiem i zadać sobie jedno pytanie: Czy pasuję do briefu tej produkcji?” Jeśli tak to należy przygotować się do odgrywanej roli. Jeśli szukam wysportowanej dziewczyny to chciałabym żeby przyszła odpowiednio ubrana (np. w leginsy, sportowe obuwie i bluzkę  a nie w długie szpilki i spódniczkę) oraz żeby prezentowała energię odpowiednią do odgrywanej roli.  Trzeba wcielić się w odgrywaną rolę, poczuć “feeling” danej postaci i zarazić nim cały zespół w studiu castingowym.

Zawsze radzę żeby unikać czarnego koloru oraz wszelkich “smutnych odcieni”. Zalecam ubierać kolory pastelowe ponieważ dobrze współgrają z cerą. Należy też dobrze dobrać makijaż – ma być on bardzo delikatny.

Jakich zachowań należy unikać żeby nie zajść za skórę reżyserowi castingu?

Ja jestem takim reżyserem castingu, który robi już wczesną selekcję jeszcze przed wejściem do studia. Wybieram osoby, które zupełnie nie pasują do danej roli i od razu dziękuje za udział wybranym kandydatom – robię to aby oszczędzić ich i swój czas. Często dzieje się tak, że agencje aktorskie wypychają osoby, które zupełnie nie pasują do briefu – oni kierują się swoim gustem lub racjami a ja mam prawo do swojego zdania. Często zdarza się jednak, że dany kandydat zaczyna się ze mną kłócić i chce wejść do studia. Należy pamiętać, że  to reżyser castingu decyduje o tym kto pasuje do danej roli a kto nie. To ja odpowiadam za daną selekcję  przed reżyserem i klientem  i nie chce pokazywać im osób, które są niezgodne z moim gustem lub ich wytycznymi.

Bardzo nie lubię też sytuacji, kiedy osoby z castingu piszą do mnie wiadomości i pytają kiedy będą wyniki i czy dobrze wypadli. Dla nich jest to jedna wiadomość ale ja mam ich kilkadziesiąt i to naprawdę nie jest przyjemne po całym dniu pracy.

 

Twój ulubiony/najciekawszy projekt to…

Szalenie ciekawą pracę wykonywałam przy filmie Papusza. Jeżdziłam z dwoma konsultantami po społeczności cygańskiej, byliśmy w każdym zakamarku Polski i castingowaliśmy Romów w ich naturalnym środowisku. Poznałam tych ludzi jako niezwykle przyjazne osoby.

To było dla mnie chyba największe wyzwanie ponieważ musiałam znaleźć naturszczyków, którzy dobrze zagrają w filmie Krzysztofa i Joanny Krauze.

 

Wiem, że korzystałaś już z Vendo… Jakie są Twoje odczucia?

Jak na razie bardzo dobre, na Vendo widzę kogo zapraszam i dokonuje wstępnej selekcji online. Nikt nie traci czasu a do studia przychodzą tylko wybrane przeze mnie osoby. Korzystałam z tej platformy przy moim ostatnim projekcie, podobało mi się także następny casting na pewno przeprowadzę na Vendo.