Jak do tej pory, największym polskim filmowym sukcesem okazała się Ida, Pawła Pawlikowskiego. Nie da się jednak ukryć, że z roku na rok nasze produkcje wchodzą na zupełnie inny, lepszy poziom i myślę, że śmiało możemy spodziewać się niebawem godnego następcy.

W 2020 roku o Oscara w kategorii “film międzynarodowy”  w biało-czerwonych barwach powalczy film Jana Komasy pt. Boże Ciało.

 

Jest to dla mnie i dla całego zespołu ogromne wyróżnienie. Bardzo chcę z tej okazji podziękować producentom filmu i całej ekipie odpowiedzialnej za jego powstanie. To kameralny film, którego entuzjastyczny odbiór na całym świecie nas zaskoczył i przerósł nasze oczekiwania. Mam nadzieję, że ta niezwykła historia zyska teraz więcej możliwości, by dotrzeć do większej liczby widzów na świecie.

 

 

Jan Komasa  w swoim filmie przedstawia  prawdziwą historię 18-latka, który po wyjściu z zakładu poprawczego przedstawiał się jako kapłan. Produkcja, która zawiera wiele kontrowersyjnych wątków i tematów tabu zdobyła uznanie na festiwalu w Wenecji.

Portal Variety napisał już wcześniej, że nasza produkcja może powalczyć o Oscara w kategorii najlepszy film zagraniczny – wiele się nie pomylili.

W składzie Komisji Oscarowej znalazło się siedem osób, przewodniczącą została producentka “Idy” i “Zimnej wojny” – Ewa Puszczyńska. W podjęciu decyzji pomogli jej:

kompozytor Jan A.P. Kaczmarek, który otrzymał Nagrodę Akademii Filmowej za muzykę do filmu “Marzyciel”, dwukrotnie nominowany do Oscara operator Łukasz Żal, Radosław Śmigulski, Małgorzata Szczepkowska-Kalemba, Mariusz Łukomski i Anna Zamecka.

 

Produkcja, która zostaje kandydatem do Oscara za najlepszy pełnometrażowy film międzynarodowy, musi być produkowana lub współprodukowana przez kinematografię reprezentowanego kraju, a drugim warunkiem jest lista dialogowa, której większość jest w innym języku niż angielski (nie musi być to urzędowy język państwa). Amerykańska Akademia Filmowa sprawdza również, czy produkcja była wyświetlana w kinach w USA przez co najmniej siedem dni w 2019 roku.