Od kina wymaga się coraz więcej – efekty specjalne, kaskaderzy i technologia dźwiękowa wprowadziła nas na zupełnie inny poziom rozrywki. W momencie kiedy widz ma praktycznie wszytsko na wyciągnięcie ręki, często brakuje tylko jednego… ciekawej historii.

Nie musicie się jednak przejmować, wybierajac sie na Yesterday to właśnie ciekawa fabuła będzie prowadziła Was przez lekko wyimaginowany świat głównego bohatera. Dlaczego wyimaginowany? Ponieważ, ciężko wyobrazić sobie, że awaria prądu może sprawić aby wszyscy ludzie na Ziemii zapomnieli o Beatlesach, papierosach czy Coca-Coli. Ten ostatni przykład to prawdziwy majstersztyk jeśli chodzi o tzw. Product Placement, główny bohater wielokrotnie prosi o podanie “Coke” co wśród ludzi wywołuje jedynie skojarzenie z kokainą (nikt nie pamięta o istnienieniu napoju Coca-Cola) a jedynym napojem gazowanym widocznym w kadrze jest Pepsi.

Źródło: The Voice of America

Reżyserem filmu jest nagrodzony w 2009 roku Oscarem Danny Boyle (autor Slamdog, Milioner z Ulicy). Oglądając Yesterday możemy zauważyć pewne nawiązania do nagrodzonego Slamdoga ale nie ma ich na tyle wiele aby film stał się przewidywalny.

“Zawsze czułem, że jako scenarzysta staram się niczym Beatlesi nieść ludziom radość. Nawet, kiedy opowiadasz o poważnych sprawach, spróbuj przedstawić je w taki sposób, by miały one radosny kontekst. Chciałem pisać filmy, które mają na ludzi taki sam wpływ jak słuchanie umiarkowanie dobrej piosenki Beatlesów” – wyznał niedawno w wywiadzie dla tygodnika “Time” Richard Curtis.  Jeśli więc autor “Notting Hill” wymyśla opowieść, w której kluczową rolę odgrywają utwory wielkiej czwórki z Liverpoolu, efekt może być tylko jeden: podwójna dawka przyjemności dla widza.

 

Razem z głównym bohaterem Jackiem Mailikiem (Himesh Patel) przenosimy się do małej miejscowości w Wielkiej Brytani. To właśnie w Anglii, już po raz drugi rozpoczyna się historia Beatlesów… Jack Malik to artysta, który codzienne na swojej drodze napotyka trudności. Nikt go nie słucha, a wykonywana przez niego muzyka  to jedynie dodatek do zimnego piwa w lokalnym barze. Wszystko zmienia się jednak pewnej nocy kiedy w całym świecie nastała awaria elektryczności. Okazuje sie, że praktycznie wszyscy ludzie na świecie zapomnieli o istnieniu ikony brytyjskiej muzyki. Jack Mailik odtwarza twórczość Johna Lennona, Paula McCartney, George’a Harrison’a i Ringo Starr. W ten sposób bardzo szybko zmienia się w ikonę muzyki POP XI wieku i zaczyna tourne po świecie razem z taką gwiazdą jak Ed Sheeran, który gościnnie wystąpił w filmie.

Yesterday to prawdziwa gratka nie tylko dla milośników muzyki Beatlesów ale dla każdej osoby, która od kina oczekuje ciekawej historii, pełnej zwrotów akcji oraz kreującej niesamowite więzi między aktorami.

Film Danniego Boyle to propozycja idealna zarówno dla rodzin, par jak i również dla każdej osoby szukającej muzyczno-filmowej rozrywki.