88 filmów, w tym 57 po raz pierwszy w Polsce,

zostanie pokazanych podczas trwającego  9. American Film Festival. Tegoroczna edycja potrwa do 28 października i zobaczymy na niej min. “Narodziny gwiazdy” z Lady Gagą i Bradleyem Cooperem!

USA to jedna z największych kinematografii świata. Z powodów rynkowych na ekrany kin dociera przede wszystkim kino komercyjne, a nie sztuka filmowa. Misją American Film Festival, od początku jego istnienia, jest pokazywanie innego oblicza kina amerykańskiego niż to, jakie oglądamy na co dzień w kinach sieciowych.

Jedyny taki festiwal…

American Film Festival jest jedynym festiwalem w Polsce – i w Europe środkowej i wschodniej – prezentującym wyłącznie kino amerykańskie w całej jego różnorodności: od artystycznego undergroundu do ambitnych produkcji Hollywoodzkich (włączając artystyczne przykłady filmów gwiazdorskich, a odrzucając masowe, seryjne produkcje o suberbohaterach).

Dyrektorka artystyczna imprezy Urszula Śniegowska podkreśliła, że w tym roku we Wrocławiu zobaczymy filmy, które wkrótce mają szansę powalczyć o Oscary, a także obrazy amerykańskich twórców niezależnych.

Program obejmuje m.in. sekcję Highlihgts, czyli przedpremierowe projekcje filmowych hitów, które dopiero trafią na ekrany (wśród nich nowe filmy Gusa Van Santa, Michaela Mayera i Debry Granik), a także pokazy specjalne, projekcje z cyklu „On The Edge” i najnowsze dokumenty amerykańskie. Wśród filmowych propozycji są m.in. współczesna wersja opowieści o polowaniu na czarownice z Salem („Assassination Nation” Sama Levinsona), feministyczny manifest ukryty w pozornie niewinnej lalkowej animacji („Dollhouse: Jak amerykańska popkultura pozbawia kobiety podmiotowości” Nicole Brending) czy relacja z pola walki, którą toczy z pomocą Playstation amerykański outsider („Relaxer” Joela Potrykusa).

Ważnym elementem festiwalu jest obecnośćtwórców i innych osób związanych z prezentowanymi filmami. Goście biorą udział w spotkaniach z widownią, w debatach i w lekcjach mistrzowskich.Festiwal odwiedza co roku kilkudziesięciu reżyserów ze Stanów Zjednoczonych – od debiutantów po niekwestionowanych mistrzów.

Staramy się pokazywać wszystkie oblicza amerykańskiego kina. W Ameryce każdego roku powstaje ogromna ilość filmów, ale do kin i szerokiej publiczności dociera niewielki procent amerykańskich produkcji. Najczęściej są to filmy z wielkim budżetami i nie pokazują całego fermentu, który istnieje w amerykańskim kinie i społeczeństwie – mówi Urszula Śniegowska, dyrektorka artystyczna American Film Festival.

 

 

Podczas AFF po raz kolejny odbędzie się także wydarzenie branżowe US in Progress, zorganizowane dzięki wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W tym roku głównym partnerem inicjatywy jest firma Papaya Films. W ramach projektu polskie firmy postprodukcyjne pomagają ukończyć niezależne filmy amerykańskie, a producenci mają okazję poznać polskie uwarunkowania koprodukcyjne oraz spotykać potencjalnych partnerów wśród polskiej branży filmowej.
Więcej informacji znajdziecie  na https://www.americanfilmfestival.pl/