Rynek produkcji wideo coraz częściej zaczyna nas zaskakiwać. Niedawno firma Apple ogłosiła, iż stworzy własną platformę streamingową z autorskimi produkcjami. Ich pierwszy serial “The Morning Show” zapowiada się wyśmienicie a sukces produkcji można uznać za gwarantowany biorąc pod uwagę ilość wyświetleń trailera na YouTube.

Dziś do grona “producentów” dołączyła aplikacja randkowa “Tinder”. Już za kilka tygodni poznamy ich pierwszą sześcioodcinkową, historię filmową. Co ciekawe, produkcja będzie interaktywna, a o losach bohaterów będziemy mogli zadecydować przesuwając palcem w prawo lub lewo.

Fabuła była do przewidzenia…

 

Akcja serialu została osadzona w apokaliptycznym świecie gdzie użytkownicy będą musieli odpowiedzieć sobie na pytanie “Who would you spend your last night alive with?”. Dzięki przesuwaniu palcem w prawo lub lewo będziemy mogli zdecydować o zachowaniach serialowych bohaterów a osoby, które podobnie wykreują fabułę, będą miały większe szanse na tzw. “match” w aplikacji.

 

Do obejrzenia na smartphoneach

Produkcja Tindera kosztowała około 5 milionów dolarów i została nakręcona wertykalnie co oznacza, że najwygodniej będzie się ją oglądało w naszych telefonach. Pierwsze odcinki pojawią się już w październiku. Aby obejrzeć serial musisz mieć pobraną aplikację Tinder.

Szersza dystrybucja?

Według niektórych spekulacji, serial pod roboczą nazwą “projekt x” ma być dystrybuowany znacznie szerzej. Podobno zarząd aplikacji randkowej prowadzi już rozmowy z platformami streamingowymi. Na razie są to jednak tylko spekulacje. Efekt produkcji o wartości około 5 filmów fabularnych w Polsce zobaczymy już na początku października.