Jedną z popularniejszych aktywności walentynkowych są randki w kinie. Pary często uznają seans romantycznego filmu za dobry sposób na spędzenie tego święta, jednak hollywoodzkie oraz polskie studia wykorzystują wbudowaną widownię i co roku wypuszczają z tej okazji mało ambitne, odtwórcze komedie romantyczne, które z biegiem czasu wydają się być coraz bardziej bliźniacze. Poniżej przedstawiam cztery nietypowe produkcje, które podchodzą do tematu romansu i miłości w nietypowy, refleksyjny sposób.

Mandy

Pulpowa, kwasowa wizja greckiego reżysera Panosa Cosmatosa, a przy okazji powrót do formy Nicolasa Cage’a. Drwal Red wiedzie spokojne życie u boku Mandy, która okazuje się być bardziej wyjątkową osobą, niż się tego spodziewał. Jej osoba przykuwa uwagę złowrogiego kultu, który kładzie kres ich sielance. Niesamowita wizualnie, bezkompromisowa wizja, gwarantująca nietypowe kinematograficzne doznania. Hororrowo- komediowa heroiczna historia zemsty i nieśmiertelnej miłości. Czegoś takiego jak “Mandy” prawdopodobnie nie widzieliście i pewnie jeszcze długo nie zobaczycie.

Zakochany bez pamięci

Dziewczyna Joela zostawiła go i nagle przestała go rozpoznawać. Zrozpaczony dowiaduje się o istnieniu firmy usuwającej wspomnienia po byłych partnerach. W przypływie emocji decyduje się poddać procedurze. Większość filmu spędzamy w podświadomości Joela w trakcie zabiegu. Razem z nim jesteśmy świadkami rozpadu jego wspomnień, zarówno tych dobrych, jak i złych. “Zakochany bez pamięci” rozprawia nad dylematem, czy nieudany związek to trauma, którą warto wyleczyć czy cenne wspomnienia, stanowiące część naszej tożsamości.

Lewy Sercowy

Jeden z najlepszych reżyserów naszych czasów, Paul Thomas Anderson przedstawia niezwykle oryginalną historię o tym, jak miłość potrafi zmienić życie człowieka. Barry Eghan (Adam Sandler w swojej najlepszej roli) to aspołeczny mężczyzna ze spektrum autyzmu. Życie spędza głównie w pracy oraz na spotkaniach rodzinnych, gdzie jest pośmiewiskiem swoich sióstr oraz ich przyjaciół i partnerów. Wszystko zmienia się, kiedy nawiązuje relację z przypadkowo poznaną kobietą. Ten film świetnie przedstawia siłę percepcji oraz wpływ interakcji międzyludzkich na życie człowieka. Lekko surrealistyczna opowieść pełna kreatywnych scen ze znakomitymi zdjęciami legendarnego operatora Roberta Elswitta.

 

 

Her

Twórca ekscentrycznych i głęboko humanistycznych produkcji Spike Jonze (Być jak John Malkovich, Adaptacja) w filmie “Ona” pochyla się nad współczesną plagą samotności. W świecie połączonym internetem i wieloma opcjami komunikacji, ludzie paradoksalnie są bardziej samotni niż kiedykolwiek. Theodore to wrażliwy, aspołeczny mężczyzna, który rozpoczyna romans z dostosowującą się do potrzeb użytkownika aplikacją o nazwie/imieniu “Samantha”. To filmowa dyskusja o tym, czy ktoś stworzony specjalnie na potrzeby konkretnej osoby jest w stanie zastąpić, żywego autonomicznego człowieka. Pięknie nakręcony i zagrany (Joaquin Pheonix, Amy Adams, Scarlett Johansson) obraz samotności wśród tłumu i alienacji wrażliwych ludzi szukających bratniej duszy.

—————————————

Artykuł przygotował: Jakub Trojanowski

Absolwent Warszawskiej Szkoly Filmowej. Połowa podcastowego duetu „Filmoholicy”. Kocha kino w kazdym gatunku i z każdej dekady. Uważa filmy za okna, przez które można ujrzeć całą ludzką kulturę, zarówno z dobrej, jak i złej strony.