Od tych słów zaczyna się każde ujęcie. Jednak przed zrealizowaniem pierwszej sceny trzeba się bardzo napracować. Ustawienie światła, blend, wysięgników – to właśnie od tego zaczyna się dzień zdjęciowy przeciętnego filmowca.

Standardowa realizacja filmowa rozpoczyna się około godziny 4.00. Na plan przyjeżdża kierownik, wyznacza miejsca postoju ciężarówek oświetleniowych, toalet samojezdnych, barobusu oraz baletowozu (garderoba dla aktorów). Kierownik planu czuwa nad przestrzeganiem organizacji pracy oraz nad szeroko pojętym bezpieczeństwem. O godzinie 5.00 pojawiają się asystenci produkcji, którzy przygotowują pomieszczenia dla klienta (tylko w przypadku produkcji reklamowych), oznaczają teren, na którym będą realizowane ujęcia oraz kontrolują transport aktorów na plan. Wraz z pionem produkcji na miejsce pracy przyjeżdzają również garderobiane oraz charakteryzatorki. Chwilę później zjawiają się aktorzy oraz 1st AD (pierwszy asystent reżysera). Około godziny 8.00 na plan przyjeżdża reżyser, który konsultuje ustawienie światła z gafferem i rozmawia z aktorami. O 9.00 rozpoczyna się pierwsze ujęcie.

Każda scena jest dokładnie omawiana przez tzw. „trójkę realizatorską” czyli przez reżysera, operatora i producenta. Ich jednomyślność jest kluczem do sukcesu każdego filmu czy reklamy. Najczęściej wykonuje się 4-5 dubli aktorskich oraz jeden techniczny. W ciągu dnia zdjęciowego realizuje się 3 i 3/8 strony ze scenariusza filmowego. Warto podkreślić, że przekłada się to na niecałe 4 minuty na ekranie kina.  W przypadku produkcji komercyjnych lub filmów krótkometrażowych nie jesteśmy w stanie określić przeciętnego czasu pracy.

Po sześciu godzinach realizacji wszyscy zasiadają w barobusie aby zjeść wspólny posiłek. Jest to czas na wymianę spostrzeżeń produkcyjnych ale również na pogłębienie przyjaźni. Obiad podczas planu zdjęciowego wygląda niczym przyjęcie rodzinne.

Po krótkim odpoczynku przystępuje się do realizacji ostatnich scen. Ze względu na postępujące zmęczenie atmosfera robi się lekko nerwowa, dodatkowo na zewnątrz zachodzi słońce co sprawia, że co pewien czas trzeba przestawiać lampy ustawione wewnątrz pomieszczenia.

Około godziny 20.00 pada hasło Mamy To! Jest to równoznaczne z zatwierdzeniem ostatniego ujęcia przez reżysera. W przypadku ostatniego dnia zdjęciowego usłyszymy „Koniec zdjęć”. Po tych słowach następuje radość, wymiana gratulacji i uścisków. Po krótkim rozluźnieniu ekipy techniczne przechodzą do tzw. zwijki czyli do oczyszczenia lokacji. Praca kończy się o godzinie 22.

Kręcenie filmów i reklam to niezwykle ciężkie zadanie, które wymaga dyspozycyjności oraz szerokiej wiedzy. W zamian za poświęcenie otrzymujemy satysfakcję porównywalną z wejściem na Mount Everest. Każda zakończona produkcja daje nam siły do dalszych działań!