Reklama przez wiele osób postrzegana jest jako zło konieczne i niechciany przerywnik filmowy. Warto jednak spojrzeć na filmy promocyjne jako prawdziwy rynkowy booster napędzający naszą gospodarkę oraz stwarzający mnóstwo miejsc pracy dorywczej.

 

Mało osób zdaje sobie sprawę jak bardzo nowoczesny jest rynek produkcji reklamowej w Polsce. Nasze domy mediowe realizują reklamy dla największych marek  zagranicznych a ich spoty trafiają do telewizji Niemieckich, Hiszpańskich, Francuskich czy Rosyjskich. Mówimy tutaj oczywiście o zdjęciach serwisowych realizowanych w naszym kraju z aktorami/epizodystami pochodzącymi z Polski.

Zagraniczne kontakty pozwoliły również na rozpoczęcie działalności Polskich firm produkcyjnych poza graniami naszego kraju. Liderem jeśli chodzi o produkcję zagraniczną jest dom produkcyjny PAPAYA FILMS, który posiada swoje biura w Warszawie, Londynie i Nowym Jorku.

Ten długi wstęp miał na celu delikatne nakreślenie obecnej pozycji Polskiej reklamy, poniżej przedstawiamy 5 punktów nakreślających przyszłość naszego rynku filmowo-reklamowego.

1. Zwiększenie liczby produkowanych reklam

Wg danych szacunkowych w 2018 roku powinno powstać 4800 reklam. To blisko 3000 produkcji więcej niż 4 lata temu. Co więcej, jeśli tendencja zwyżkowa utrzyma się, to w roku 2025 na terenie naszego kraju wyprodukujemy 28 499 produkcji komercyjnych. Oczywiście liczba blisko 30 000 reklam jest mocno przeszacowana ale dane na poziomie 18 000 – 20 000 produkcji są już w zasięgu naszego wzroku. Większa liczba filmów to oczywiście szansa dla osób poszukujących pracy na planach zdjęciowych, niezależnie od preferowanej strony kamery. Większa ilość spotów może w pozytywny sposób odbić się również na wynagrodzeniu dla aktorów/epizodystów i statystów.

2. Zwiększenie ilości widzów w kinie oraz popytu na dobra reklamowane

 

Polskie filmy zaczynają podążać ścieżką amerykańskich produkcji i postrzegają widza jako klienta. Za sprawą zmiany myślenia producentów (zaczynają otwierać się na myśl o zarabianiu pieniędzy a nie tylko dotacjach PISF) filmy produkowane w naszym kraju zaczynają być ciekawe, więcej osób wyraża chęć oglądania rodzimych produkcji a co za tym idzie, więcej osób chodzi do kina. Zjawisko to ma pozytywny wpływ na wartość reklamy wyświetlanej w kinie.

 

3. Coraz więcej nowych, młodych talentów!

Dzięki konkursom dla młodych twórców (min. Papaya Young Directors), zainteresowanie kinematografią rośnie ponieważ staje się ona bardziej dostępna dla młodego człowieka pragnącego poczuć klimat prawdziwego planu filmowego.

4. Przeniesienie sfery castingowej do internetu.

W XXI wieku zamawiamy taksówkę poprzez aplikację, jedzenie przez internet a hotele na całym świecie przeglądamy scrollując booking.com. W tym samym czasie aktorzy spędzają kilka godzin w kolejce na casting… To bardzo dziwne i męczące ale na szczęście dzięki polskiemu Startupowi rynek castingowy staje się coraz bardziej przyjazny dla aktorów, epizodystów i statystów. Wszytskie castingi dostępne sa w aplikacji lub na stronie internetowej a jedyny czas który trzeba poświęcić to 5 minut podczas zakładania konta. Wydaje się super prawda? Sprawdź koniecznie na Vendo.tv!

5. Większy wpływ polskich firm na rynki zagraniczne.

Ekspansja domów produkcyjnych poza granice naszego kraju oznacza jeszcze więcej produkcji serwisowych oraz wzrost ilości miejsc pracy dorywczej w naszym kraju.

 

Podsumowując, sytuacja na rynku filmowo-reklamowym ma się świetnie i nie zapowiada się aby cokolwiek mogło to zmienić.
Dobra koniunktura będzie utrzymywać się przez kilka najbliższych lat także skorzystaj z okazji i wejdź do świata filmowego już dzisiaj!