Przeprowadzaliśmy wywiady z aktorami filmowymi, serialowymi i teatralnymi. Teraz przyszedł czas na coś z jednej strony odmiennego a z drugiej bardzo podobnego…

 

Róża Klekotko to aktorka z krwi i kości. Duszę artystyczną zobaczycie w niej już od pierwszego spojrzenia, a każda chwila rozmowy to prawdziwa podróż w nieznane zakątki świata i aktorstwa. Absolwentka Warszawskiej Szkoły Filmowej występowała w licznych projektach filmowych, reklamowych i teatralnych a jednym z największych wyzwań była podróż do Afryki podczas której zajmowała się edukowaniem, pomaganiem oraz realizowaniem filmu dokumentalnego.

Czym jest aktorstwo?

Aktorstwo to nieustanne zwiększanie swoich szans. Każda umiejętność przybliża Cię do sukcesu. Niestety ten sukces jest na tyle daleko, że trzeba nauczyć się nieustannie przyjmować “NIE” i radzić sobie z tym.

Skąd u Ciebie pomysł na aktorstwo?

Nie wiem! Tak naprawdę zawsze o tym marzyłam – już jako dziecko napisałam w pamiętniku, że chce zostać aktorką i podróżować jak Martyna Wojciechowska. Nie wiedziałam, że aż tak szybko zdołam dosięgnąć swoich marzeń!

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z podróżowaniem?

Zawsze marzyłam o podróżach, możliwe jak najdalszych i najbardziej egzotycznych.

Na warsztatach tanecznych przeżywałam prawdziwą fascynację kulturą afrykańską a już rok później siedziałam w samolocie do Kenii. Pierwszy raz poleciałam do Afryki z ramienia Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Współpracowałam też z organizacją “Leczymy z misją” i zajmowałam się dokumentowaniem działań wolontariuszy. Na miejscu udało nam się zrealizować dodatkowy materiał filmowy opowiadający o życiu młodych dziewczyn w Kenii” Tak powstały filmy “Ludzie z misją” i “Echo girls”

Tak naprawdę to sama nie wiem dokąd prowadzi mnie ta afrykańska przygoda ale wiem, że na tą chwilę jestem szczęśliwa z mojego życia!

Czego dokładnie dotyczą, realizowane przez Ciebie projekty filmowe?

Jeden z nich dotyczy młodych osób, które wyjechały na misje. W tym projekcie skupiłam się na ludziach i na tym jak Afryka ich zmieniła a nie konkretnie na zadaniach, które wykonywali podczas swojego pobytu. Takie podróże zmieniają ludzi na całe życie – tak naprawdę nie opuszczasz Afryki bo zabierasz kawałek tego kontynentu ze sobą już na zawsze. Drugi film jest dla mnie bardzo osobisty i nie do końca wiem jak o nim mówić… Dotyczy on historii młodych dziewczyn na codzień mieszkających w Kenii. Realizując ten projekt czułam taką prawdziwą misję, misję aby opowiedzieć światu o tym, że kobiety mieszkające daleko od rozumianej przez Europejczyków cywilizacji, świetnie sobie radzą, i pomimo trudności jakie napotykają na swojej drodze (dyskryminacja, przestępstwa seksualne) mają niesamowicie ambitne plany na przyszłość. Większość dziewczyn chce zostać lekarzami, dziennikarkami czy nauczycielkami.

Gdzie i kiedy można zobaczyć Twoje produkcje?

“Ludzie z Misją” będzie można obejrzeć 3 listopada podczas spotkania, które poprowadzę w Pracowni Duży Pokój.  Drugi, ten bardzo osobisty film, planujemy zakończyć jeszcze w tym roku i wtedy będę informowała o planowanej premierze.

Jak odbierają Cię ludzie w Kenii?

Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi. Wszystko zależy od miejsca, w którym przebywasz , czasu który spędzasz z mieszkańcami oraz od charakteru pracy jaką wykonujesz. Kiedy jeździłam razem z lekarzami to byłam odbierana jako dobra osoba, która ma im pomóc ale oczywiście nie jest tak wszędzie – istnieje bardzo dużo miejsc, w których biały człowiek nie jest mile widziany. Zawsze trzeba uważać, z szacunkiem podchodzić do każdej osoby i dać sobie czas na poznanie drugiej strony, na zorientowanie się czy nasz rozmówca ma ochotę z nami przebywać .

 

Jeden dzień z życia w Afryce…

To zależy od tego z kim mieszkam i gdzie jestem. W zeszłym roku mieszkałam z ludźmi w szpitalu więc mój grafik był mocno uzależniony od działań szpitalnych.Czasami wstajemy razem ze świtem aby uzyskać jak najlepsze ujęcia do filmu a czasami skupiamy się na obowiązkach typowo wolontaryjnych. Podczas pobytu na terenie szpitala staraliśmy się dokumentować najważniejsze zdarzenia a jeśli nie działo się nic spektakularnego to wyjeżdżaliśmy do innych wiosek i rozmawialiśmy z mieszkańcami, prowadziliśmy dla nich warsztaty i pomagaliśmy.

Na czym polegają takie warsztaty?

Skupiam się na tym aby nie uczyć ich zbyt wiele a raczej

wydobywać z nich ekspresję i pozwolić im na eksplorację. Na początku zazwyczaj mamy aktorską rozgrzewkę czyli improwizacja ruchowa, głosowa, elementarne zadania aktorskie prezentowane w możliwie uniwersalnym języku czyli często niemo. Na koniec zawsze dzielimy dzieci na grupy i proponujemy pokazywanie scenek.

Jakiego typu scenki najczęściej są przedstawiane przez dzieci?

Scenki są przeróżne ale raczej jest w nich dużo agresji np. Dziewczynka, która przychodzi spóźniona do szkoły i jest bita przez nauczyciela ( bo tam tego typu zdarzenia są na porządku dziennym). Dzieci poruszają również kwestie rodzinne i typowo społeczne. Ogólnie to co przedstawiają Kenijczycy możemy zaliczyć do dramatów chociaż przedstawiają dane scenki z uśmiechem na ustach i widać, że dobrze się przy tym bawią.

Co najbardziej Cię zaskoczyło w Afryce ze strony artystycznej?

Na pewno podejście do sztuki. Ja całe życie zajmowałam się tańcem ale przekonałam się że moje postrzeganie tej dziedziny sportu i sztuki jest kompletnie odmienne od Kenijczyków – u nas taniec to przede wszystkim rozrywka a w Kenii taniec to element rytuału. Bardzo mnie to fascynuje ponieważ zdaje sobie sprawę, że gdyby nie wpływ afrykańskiej kultury to cały czas tańczylibyśmy balet.

Czy podróżowanie rozwija Cię aktorsko?

Oczywiście! Bardzo ważnym elementem podczas przygotowywania się do roli jest tzw. research. W zależności od tego jak bardzo wejdziesz w “skórę” bohatera, którego masz grać, na tyle dobrze będziesz w stanie odtworzyć jego postać. Ja zawsze bardzo dużo czasu poświęcam na okres researchu – bywałam w poprawczakach, aby lepiej zrozumień punkt widzenia młodych i zbuntowanych dziewczyn, odwiedziłam też agencję towarzyską i rozmawiałam z prostytutkami. Kenia i praca przy filmach dokumentalnych pozwala mi na poszerzenie swoich horyzontów zmysłowych, odkrycie nowych doświadczeń oraz spojrzenie na świat z zupełnie innej strony. Afryka pozwala mi na rozwijanie postrzegania świata a co za tym idzie, na rozwijanie moich umiejętności aktorskich. Uważam, że każdy aktor powninien mieć ogromny arsenał doświadczeń, z których będzie w stanie czerpać podczas projektów filmowych czy teatralnych.

 

Twoje doświadczenie przed kamerą…

Poza niezliczoną ilością filmów studenckich, najważniejszą przygodą aktorską dla mnie był film “Kim Jesteś?” – swoją premierę miał na festiwalu “Dwa Brzegi”. Grywam również w serialach, reklamach oraz mam mniejsze role w filmach fabularnych.

Jeśli macie ochotę zobaczyć film Róży Klekotko to zachęcamy do śledzenia jej profilu na Facebooku – AKTORKA W PODRÓŻY