Aktorka zdolna do zagrania wszelkich ról. Występowała w wielu reklamach, serialach a nawet filmie fabularnym. Obecnie realizuje się teatralnie zachęcając młodych widzów do podziwiania zjawisk teatralno-sensorycznych.

Czym jest Teatr Małego Widza?

Jest to teatr dla najmłodszych widzów. Mamy spektakle od pierwszego roku życia. Obecnie realizujemy duży projekt pod nazwą “Sensoryczny Labirynt Muzyczny”, który jest skierowany do wszystkich czyli od pierwszego roku życia aż do stu lat! Jest to naprawdę niesamowity spektakl gdzie rodzice przeżywają każdą krainę razem z dziećmi.

 

Jak to się stało, że pracujesz w Teatrze Małego Widza?

Przyszłam na casting. Najciekawsze jest to, że casting był organizowany w tym samym dniu, w którym miałam obronę pracy magisterskiej na PWST w Bytomiu. Nasza Pani dyrektor szukała aktorki grającej i dobrze ruszającej się. Na castingu musiałam zrobić kilka etiud z rekwizytami, zatańczyć, przeczytać kilka wierszy i przede wszystkim złapać kontakt z widzem, którego tak naprawdę nie było na scenie.  Wtedy nie miałam jeszcze pojęcia, że ten teatr i świat dziecka będzie moim życiem i pasją.

Jaki był Twój pierwszy spektakl?

Był to monodram z muzyką Vivaldiego graną na żywo na Ukulele. Każdy mój ruch miał być podyktowany dźwiękiem, który pochodził z różnych instrumentów. Później dostałam propozycję grania jeszcze jednego spektaklu i tak już jestem w Teatrze Małego Widza ponad trzy lata.  Teraz pracuję przy wspomnianym wcześniej “Sensorycznym Labiryncie Muzycznym”.

Źródło: Teatr Małego Widza

Źródło: Teatr Małego Widza

 

Czym dokładnie jest  Sensoryczny Labirynt Muzyczny?

Jest to projekt stworzony z myślą oddziaływania na zmysły zarówno dziecka jak i osoby dorosłej. Widzowie przechodzą przez kilka sal, w których mogą doświadczać różnych przedmiotów. Mamy krainę zapachową, morską, wzrokową. Najciekawsze jest to, że w każdej sali jest muzyk, który tworzy utwory na przeróżnych instrumentach.

Źródło: Teatr Małego Widza

 

Jak wygląda tradycyjny spektakl?

Zazwyczaj spektakl trwa 30 minut, później płynnie przechodzimy do zabawy, która również trwa około 30 minut. Przeważnie wystawiamy monodramy lub spektakle w duetach. Na widowni jest miejsce dla 50 osób a miejsca praktycznie zawsze są zapełnione. Monodram opiera się na etiudach aktorskich, w których jest dużo tańca, ruchu. Wszystko co dzieje się na scenie jest bardzo sensoryczne, poetyckie ale też bardzo ciekawe dla małego widza. Sceny są bardzo kolorowe, delikatne, miłe w odbiorze dla naszych widzów.

Czy Ty jesteś sama sobie reżyserem czy masz jakieś wsparcie organizacyjne?

Reżyserem jest Pani dyrektor Agnieszka Czekierda. Ma ona ogrom pomysłów, które staramy się rozwijać.  Dostajemy zadania do wykonania ale zrealizowanie sceny należy do nas i jest to najwspanialsza rzecz dla aktora. Możemy inspirować się własnymi ideami i przygotowywać dzieło, które pomimo długiego okresu wystawiania nigdy nam się nie nudzi.

Czy spektakle cieszą się powodzeniem wśród widzów?

Nasze widowiska wystawiane są najczęściej w weekendy. Gramy 3 lub 4 spektakle dziennie i bilety zawsze się wyprzedają. Bardzo cieszę się, że rodzice chcą edukować artystycznie swoje dzieci już w tak młodym wieku bo rzeczywiście widać, że gra aktorska ma na nie ogromny wpływ. Dzieciaki przeżywają każdy ruch na scenie i odtwarzają go czasami nawet kilka dni lub tygodni po zakończonym spektaklu.

Czy to prawda, że dzieci są najbardziej surowymi krytykami?

Oczywiście! Już podczas spektaklu widać czy przedstawianie im się podoba czy nie. Trzeba reagować na scenie i cały czas być skupionym na publiczności bo oderwanie uwagi chociaż na chwilę skutkuje utratą kontaktu z dziećmi. Ciekawe jest też, że u nas w teatrze nie ma braw, po zakończonym spektaklu od razu przechodzimy do zabawy a uśmiech dzieci jest dla mnie największą nagrodą.

Źródło: Teatr Małego Widza

 

Teraz jesteś szczęśliwą aktorką teatralną ale jak to się stało, że dostałaś się do szkoły aktorskiej? Wiele osób mówi, że to bardzo ciężkie zadanie i niewielu się udaje zrealizować swoje marzenia…

Dla mnie szkoła teatralna miała być rokiem tzw. przeczekania. Całe życie tańczyłam i marzyłam o studiach w Holandii. Dostałam się do wymarzonej szkoły ale brakowało mi pieniędzy na rozpoczęcie nauki. Wtedy też zdecydowałam, że pójdę do szkoły teatralnej aby rozwijać się, uzbierać pieniądze i za rok znów wystartować do szkoły tanecznej. Rozpoczynając zajęcia w szkole zrozumiałam, że studia te są bardzo ciekawe i trudne. Wymagały ode mnie samodyscypliny i wielu wyrzeczeń. Ostatecznie zmieniłam swoje  zdanie i zastałam pięć lat.

Reklama, serial, film – jak to się wszystko zaczęło?

Na studiach byłam nastawiona na teatr, dopiero mój kolega powiedział mi o castingach do reklamy. Postanowiłam spróbować, jeździłam od czasu do czasu na castingi. W momencie kiedy przeprowadziłam się do Warszawy stwierdziłam, że chcę się do tego mocniej przyłożyć – chodziłam na castingi dzień w dzień i pierwszą rolę dostałam po… roku. Ale opłacało się bo po pierwszej reklamie przyszła druga, trzecia, czwarta… i tak dalej – robiłam naprawdę mnóstwo projektów. Później pojawiła się rola w serialu. Grałam w “Przyjaciółkach”, “Lekarzach”, “Singielce”, “Pierwszej Miłości” i w “O mnie się nie  martw”. Największą rolą była postać hrabiny Rzywuskiej w “Ostatnim Klapsie”. Film miał swoją premierę w kinach, mogłam poznać wielu ciekawych ludzi i cały świat filmowy. Zobaczyłam tam wiele plusów ale też kilka minusów i dlatego zdecydowałam, że teraz skupię się na teatrze. Nie wykluczam, że w przyszłości będę jednak starała się o role w produkcjach fabularnych.

 

Lenę możecie zobaczyć w Teatrze Małego Widza. Gorąco zachęcamy do odwiedzenia tego miejsca.

Następny artykuł z serii Aktorski Piątek juz za tydzień!

Do zobaczenia!