Studiowała na  School of Media and Perfoeming Arts na Uniwersytecie Middlesex, prestiżowej uczelni artystycznej Regent Collage i grała w Teatrze Narodowym w Londynie. Ambasadorka magazynu JOY dzisiaj opowie nam o tym jak zostać aktorem, jakie są różnice pomiędzy polskim a angielskim rynkiem artystycznym oraz o blogowaniu i szczęściu jakie musi towarzyszyć każdemu aktorowi.

Co należy zrobić aby dostać się na studia aktorskie w Anglii?

Jeżeli wybierasz się na studia w Anglii to wszystkie dokumenty trzeba złożyć pół roku wcześniej niż w Polsce. Niezależnie od tego czy ma się zdaną maturę czy dopier się do niej przystępuje to należy “ubiegać się” o dostanie się na uczelnie. Później wysyła się swoje portfolio i czeka się na zaproszenie. Następny etap czyli audition nie różni się niczym od egzaminów na polskie uczelnie należy wykonać kilka zadań aktorsko-wokalnych w tym wypowiedzieć wiersz, zaśpiewać piosenkę, zatańczyć oraz zaprezentować monolog.

Ja uważam jednak, że bycie aktorem nie zależy tylko od umiejętności i zdanych egzaminów ale tak naprawdę od szczęścia. Po skończonej szkole aktorskiej masz dyplom i zawód ale tylko w teorii bo dopóki nie staniesz przed kamerą to sam dyplom na niewiele się zda. Moim zdaniem nie trzeba kończyć studiów aby nazywać się aktorem. Najlepszym przykładem jest Agata Trzebuchowska. Nie skończyła studiów profilowanych artystycznie a zagrała w filmie, który otrzymał Oscara. Jej przygoda rozpoczęła się w tej kawiarni, w której właśnie siedzimy, piła kawę i została wypatrzona przez Karolinę Szumowską. Dalszy rozwój sytuacji można zobaczyć oglądając film pt. IDA.

Dlaczego akurat Anglia?

Jak miałam 16 lat to postanowiłam, że będę tam studiować. Pochodzę z małej miejscowości i chciałam wyrwać się z takiego środowiska – pojechałam więc do naprawdę wielkiego miasta.

Jakie miałaś przedmioty, i które z nich sprawiały Ci największą przyjemność?

MIeliśmy emisję głosu, zajęcia z pracy nad ciałem czyli Taichi, taniec. Chodziłam również na zajęcia z piosenki oraz dykcji. Moimi ulubionymi zajęciami były te związane z pracą nad ciałem ponieważ kiedyś zajmowałam się zawodowo tańcem towarzyskim i te ćwiczenia wykonywałam z największą łatwością. Nie lubiłam jednak Taichi – to jest sztuka walki podczas, której bardzo mocno trzeba się skupić. Można porównać tą sztukę walki do Jogi ale w zupełnie innym klimacie.

 

Rynek aktorstwa w Polsce i Anglii.

Aktorstwo w Polsce jest bardzo ograniczone. Mamy tak naprawdę cztery szkoły, które co roku odrzucają wiele młodych, naprawdę utalentowanych osób ponieważ już nie ma dla nich miejsca. W filmach i serialach widzimy ciągle te same twarze i naprawdę bardzo ciężko jest się gdziekolwiek wybić. W Anglii jest na pewno dużo większa konkurencja ale za to rynek jest bardziej otwarty i stwarza większe możliwości dla młodych talentów.

Twoje najmilsze wspomnienie ze studiów to…

Każdy spektakl w teatrze był dla mnie niezwykłym wydarzeniem i bardzo go przeżywałam – w ten pozytywny sposób oczywiście ale takim najmilszym wspomnieniem ze studiów był występ dyplomowy. Ostatni spektakl w szkole, który  zakończył się tzw. Graduation. Moi rodzice przyjechali specjalnie na to wydarzenie do Londynu także miałam poczucie spełnienia. Ale tak naprawdę cały okres studiów jest dla mnie jednym wielkim miłym wspomnieniem. Poznałam wielu przyjaciół, z którymi chodziłam do angielskich teatrów i kosztowałam londyńskiego życia – bo jest to miasto, w którym nie można się nudzić!

Reklama, film, teatr – co jest Ci najbliższe?

Ja studiowałam aktorstwo teatralne i ta forma jest mi najbliższa. Uważam, że to co dzieje się w teatrze jest prawdziwe, tu i teraz. Przy tworzeniu filmu lub reklamy można powtarzać scenę wielokrotnie co znacznie ułatwia pracę.

National Youth Theatre…

Znajomi namówili mnie żebym poszła na casting do Teatru Narodowego, w którym szkolili się min. Daniel Creig czy Ed Westwick. Startowało ponad 2000 osób, ja przygotowałam sobie tekst Oscara Wilda i już miałam zacząć recytować kiedy nagle usłyszałam “nie mów tego, powiedz nam coś po polsku”. Byłam w szoku ponieważ nie miałam nic przygotowanego, improwizowałam, wg mnie mówiłam coś co nie miało sensu ale później okazało się, że zostałam przyjęta. To była niesamowita przygoda ponieważ pojechaliśmy na trzytygodniowe warsztaty w Regent College – bardzo znana szkoła teatralna w Anglii. Bardzo rozwinęłam się na tych warsztatach i razem z moimi znajomymi stworzyłam wiele wspólnych sztuk teatralnych.

Czym zajmujesz się w tej chwili?

Zaczęłam prowadzić blog, nie chcę żeby nazywano mnie blogerką bo bardzo nie lubię jak się “metkuje” ludzi, czyli bloger, influencer, modelka itd. Zajęłam się tym dwa lata temu, starałam się regularnie wrzucać posty i zauważyłam, że mam odzew z drugiej strony co jeszcze bardziej motywowało mnie do pracy.  Po jakimś czasie zaczęłam otrzymywać ciekawe propozycje od dużych korporacji i zabawa przerodziła się w interesującą  pracę. Jednym z ciekawszych efektów mojego blogowania jest fakt że trafiłam na casting, którego wynikiem jest moja obecna praca czyli Ambasadorka magazynu Joy. Teraz zajmuje się całymi social media magazynu, poszukuję influencerów do naszych projektów. Mam szansę zobaczyć jak wygląda praca od strony technicznej a nie tylko biernej czyli takiej jaką wykonywałam podczas prowadzenia swojego bloga.

Ambasadorka JOY to duże wyróżnienie…Jak wyglądał casting?

Zobaczyłam ogłoszenie w gazecie, aby dostać się do etapu castingowego należało wysłać swoje portfolio czyli w moim przypadku blog, ale istniała również możliwość przesłania linków do swoich kont społecznościowych. Zostałam zaproszona na casting, na którym było 50 osób, musieliśmy wykonywać różne zadania (zdjęcia, stylizacja w 2 minuty) które były przeplatane rozmową z komisją. Zostały wybrane 3 dziewczyny w tym ja 🙂 Jest to super opcja dla dziewczyn, które dopiero wchodzą w świat mody ponieważ Joy daje ogromne możliwości rozwoju.

 

Czy swoją przyszłość wiążesz z Polską czy z rynkiem zagranicznym?

Nie wiem jeszcze czy będę blogerką czy nie ale na pewno w Polsce mamy lepsze możliwości rozwoju ponieważ rynek nie jest jeszcze tak przepełniony jak np. w Londynie. Na razie zostaje w Warszawie ale marze o tym żeby zamieszkać we Francji.

Jeśli interesuje was Twórczość Kate to kliknijcie TUTAJ  

 

Do zobaczenia już za tydzień w kolejnym artykule z cyklu AKTORSKI PIĄTEK!

Jeśli marzysz o karierze aktora/aktorki to nie zastanawiaj się, zacznij już dziś od założenia darmowego konta na Vendo.tv