Dagmara Bryzek to aktorka serialowa i reklamowa. Zagrała wiele ról towarzysząc takim gwiazdom jak np. Tomasz Kot.  Na codzień występuje w Polskiej produkcji “M jak Miłość”, wcześniej pracowała dla “Na Wspólnej” oraz współtworzyła krótkometrażowy film fabularny.

Pamiętam jak jeszcze kilka lat temu rozmawialiśmy na temat aktorstwa i mówiłaś, że chciałabyś gdzieś wystąpić. Siedzimy dzisiaj razem, znów rozmawiamy o aktorstwie ale masz już na koncie kilka ról  serialowych,  reklamy i film krótkometrażowy. W którym momencie Twoje życie nabrało takiego tempa?

Tak naprawdę to moja przygoda z aktorstwem rozpoczęła się już bardzo dawno. Całą energię zaczerpnęłam od mojej mamy, która miała doświadczenie na tym polu i od czasu do czasu występowała w reklamach czy produkcjach filmowych. Jak miałam dwa lata to zagrałam razem z moją mamą w “Pianiście” Romana Polańskiego. Nie była to żadna rola główna – zwykły epizod ale i tak jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam wystąpić w tej produkcji. Jak już troszeczkę podrosłam to moja mama prowadziła mnie na castingi – w pewnym momencie mocno się zbuntowałam i powiedziałam, że mam dosyć i nie chcę nigdzie występować. Miałam wtedy długą przerwę, nigdzie nie występowałam a później trafiłam do liceum o profilu teatralnym i znowu temat aktorstwa mnie zainteresował. Dodatkowo trenowałam taniec, w pewnym momencie poszłam na casting do reklamy jednej z sieci komórkowych i zagrałam u boku Tomasza Kota. Chwilę później wygrałam selekcje do “Na wspólnej” a po zakończeniu gry w tym serialu otrzymałam propozycję z “M jak Miłość”.

Szkoła, taniec i praca na planie… Czy to trochę nie zbyt dużo?

Rzeczywiście w bardzo burzliwym okresie kiedy mam zdjęcia, treningi i uczelnię to pogodzenie tych trzech rzeczy graniczy z cudem. Zajęcia taneczne przeważnie zaczynam o 15 a zdjęcia planowo kończą się o 17-18, czasami przedłużają się do 20. Ale teraz już jest spokojniej, najtrudniejszy był zeszły rok, kiedy grałam na planie “M jak Miłość”, chodziłam na kursy przygotowujące do Akademii Teatralnej, tańczyłam i jeszcze przygotowywałam się do matury. Oczywiście jestem świadoma, że nie można mieć wszystkiego dlatego niedługo będę musiała z czegoś zrezygnować.

Twój pierwszy dzień na planie… Czy coś Cię zaskoczyło? Jakie były pierwsze odczucia?

Bardzo się stresowałam. Pierwszy taki poważny plan to zdjęcia do “Na wspólnej”. Pamiętam, że wyuczyłam się scenariusza dokładnie na pamięć i nie mogłam znaleźć dla siebie miejsca ale później już było tylko łatwiej. Teraz tekst powtarzam sobie tylko podczas charakteryzacji i wszystko pamiętam. Na pewno zaskoczeniem była sama konstrukcja budynków. Większość zdjęć do seriali odbywa się na Hali zdjęciowej a nie w prawdziwych domach czy mieszkaniach. Kilka tysięcy metrów kwadratowych i wszytskie pomieszczenia serialowe w jednym miejscu to zrobiło na mnie ogromne wrażenie!

Powiedz właśnie jak to wygląda z tekstem? Czy wcześniej jakoś przygotowujesz swoją kwestię czy wszystkiego uczysz się podczas charakteryzacji?

Podczas nagrań do serialu pracujemy  systemie SCENA-PRZERWA-SCENA także jest czas na powtarzanie tekstu już na planie. Oczywiście warto nauczyć się swojej roli w domu wtedy jest się lepiej przygotowanym do gry na planie! Od kilku aktorów usłyszałam też, że nie warto uczyć się tekstu na pamięć – lepiej przeczytać tekst  kilka chwil przed nagraniem – wtedy w aktorze pozostaje taka swojego rodzaju świeżość.

A przygotowania do roli? Znając Cię już jakiś czas wiem, że jesteś osobą pozytywną i bardzo energiczną ale na pewno nie buntownikiem z charakteru a takie właśnie rola grasz…

Nie wiem dlaczego tak się dzieje ale za każdym razem jak idę na casting to jestem wybierana do właśnie takich ról. Boje się nawet żeby nie zostać przypisana do roli negatywnej. Ale wracając do pytania to nie przygotowuje się specjalnie do danej roli. Po prostu wypowiadam tekst i staram się jak najlepiej oddać kontekst danej sceny i zadowolić reżysera.

Ciężko współpracuje się z reżyserem?

Na planie serialu jest kilku reżyserów, zmieniają się co kilka odcinków. Z niektórymi bardzo łatwo i przyjemnie się współpracuje a z innymi bardzo ciężko się dogadać – to jest trochę czynnik ludzki i charaktrologiczny. Bardzo fascynuje mnie fakt, że cały serial jest spójny chociaż na jego sukces pracują osoby z różną wizją!

Czy masz jakieś miłe lub nieprzyjemne wspomnienia z planów?

Na planie “M jak Miłość” panuje wspaniała atmosfera praktycznie przez cały czas. Można powiedzieć, że cała praca na tym planie była dla mnie miłym zaskoczeniem. Z moją wizażystką do dzisiaj wymieniamy się wiadomościami i rozmawiamy.

Aktor, który jest Twoim mentorem i nauczycielem to:

Waldemar Obłoza z planu “Na Wspólnej” . Jest to wspaniały człowiek, który na początku dawał mi rady i pomagał we wszystkim na planie. Drugą taką osobą jest dla mnie Dominika Kluźniak z planu “M jak Miłość” – zawsze dawała mi cenne rady odnośnie aktorstwa, które pomogły mi odnaleźć swoją postać na planie.

Jak to jest ze szkołą teatralną? Czy można grać w serialach bez ukończenia studiów aktorskich?

Można grać bez studiów. Ja jestem na to żywym przykładem. Jednak warsztat aktorski jest bardzo potrzebny dlatego w tym roku będę starała się dostać do Akademii teatralnej. Oczywiście na świecie jest wielu aktorów bez wykształcenia i świetnie sobie radzą ale zawsze przed odegraniem roli uczestniczą w przygotowaniach aktorskich. To kluczowe bo czasami wydaje nam się, że wypowiadamy tekst w sposób wspaniały a z drugiej strony wygląda to tandetnie. Jedna z moich nauczycielek, warsztatach aktorskich, nazwała to “masturbowaniem się swoim aktorstwem” czyli moment,  w którym Tobie wydaje się że odgrywasz daną rolę lepiej niż to wygląda w rzeczywistości.

Teraz czas na jedno z bardziej banalnych pytań… Czy oglądasz siebie w telewizji?

Tak! Zawsze jestem ciekawa jak wypadłam w danej scenie także należę chyba do mniejszości aktorów, którzy lubią oglądać produkcje ze swoim udziałem.

Serial a reklama… Co wolisz?

Wydaje mi się, że są to dwa światy. Ja preferuję seriale ponieważ wymaga się tam większych umiejętności aktorskich, są to produkcje bardziej rozbudowane wątkowo i moim zdaniem bardziej “naturalne”. Uważam też, że w reklamie jest mniej grania a więcej pokazywania co może być dobrą wiadomością dla osób, które dopiero ropoczynają swoją przygodę z aktorstwem.

(Poniżej reklama z udziałem Dagmary Bryzek)

Czy słyszałaś o Vendo?

Szczerze mówiąc to konto założyłam sobie dosłownie przed chwilą. Bardzo spodobała mi się idea całego projektu – uważam, że Vendo w rewolucyjny sposób podchodzi do rynku aktorów, epizodystów i statystów ułatwiając nam wszystkim pracę i zapewniając stały dostęp do castingów.

 

I tym miłym akcentem zakończymy dzisiejszy wywiad!

Zapraszamy na następny wywiad z cyklu “Aktorski Piątek już za tydzień!